Znowu utrudnienia na wiadukcie
5 grudnia 2011
Na początku października oddano na Trasie Toruńskiej nowy wiadukt nad Łabiszyńską. Ku zdumieniu wszystkich po ponad miesiącu użytkowania został znów zamknięty.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Samochody skierowane są z drogi głównej na jezdnie serwisowe na odcinku Marywilska - Łabiszyńska w obu kierunkach. Dodatkowo w kierunku Marek został utrzymany jeden pas ruchu na wiadukcie nad ul. Łabiszyńską. Kierowcy poruszają się więc nadal dwoma pasami ruchu w obu kierunkach - wyjaśnia Małgorzata Tarnowska z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Powodem utrudnień, które potrwają przynajmniej do stycznia, jest budowa ekranów akustycznych. Dlaczego zatem wiadukt został otwarty, a chwilę później wstrzymano na nim ruch?
Prace przy montażu ekranów trwają na całym odcinku od Marywilskiej do Łabiszyńskiej i akurat teraz przyszła kolej na wiadukt, więc został zamknięty. GDDKiA twierdzi, że został on otwarty, a ekrany były owszem planowane, jednak nie wstrzymuje się oddania do użytku trasy z powodu zamiaru wykonania w przyszłości na niej jakichś prac.
- A czy nie można było ekranów zacząć od wiaduktu i nie potęgować ciągłego zamieszania na tej szalenie niebezpiecznej trasie? - dopytują zniecierpliwieni kierowcy.
Anna Sadowska
.








































