Zgwałcił przyjaciółkę swojej kobiety
4 stycznia 2013
Czasy takie, że nie można ufać nikomu. Są zasady, których się nie łamie: żona kolegi z wojska to świętość, nie odbija się dziewczyny przyjacielowi i jeszcze wiele innych. Andrzej D. z Bielan złamał całkiem inną: pożądał przyjaciółki swojej kobiety.
Warszawa kopiuje pomysł z Wrocławia. Bielańskie misie na wzór krasnali?
W listopadzie na warszawskim Bemowie zaczęły pojawiać się metalowe misie, do złudzenia przypominające słynne wrocławskie krasnale. Teraz identyczny pomysł zgłoszono na sąsiednich Bielanach, których maskotką jest od lat... słoń. Wszystko wskazuje na to, że warszawiacy postanowili bezrefleksyjnie skopiować pomysł ze stolicy Dolnego Śląska.
Otóż bowiem 42-latek, pałając żądzą, udał się do mieszkania dziewczyny. Wpuściła go, bo go znała jako przyjaciela koleżanki. W mieszkaniu jednak pokazał swoją ciemną stronę - rzucił się na gospodynię i ją zgwałcił.
Ofiara poinformowała o wszystkim policję. Bielańscy kryminalni zatrzymali gwałciciela, zebrali dowody przeciw niemu, a na tej podstawie prokuratura postawiła mu zarzut zgwałcenia. - Wcześniej Andrzej D. był już karany za to przestępstwo - mówi komisarz Elwira Brzostowska z bielańskiej policji. - Ponieważ odsiedział już osiem lat, teraz, za recydywę, grozi mu wyrok 12 lat więzienia.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych













































