Zanim wytniesz!
10 listopada 2001
Wielu mieszkańców posiada przydomowe ogródki lub działki, gdzie spędza wolne chwile. Sadzimy tam drzewa i krzewy. Aby je usunąć musimy pamiętać ile mają lat, gdyż od tego zależy, czy niechcący nie oberwiemy po kieszeni.
Usunięcie ich z terenu nieruchomości może nastąpić za zgodą burmistrza.
Co powstanie na dawnej pętli Tarchomin Wieś? Pomysł jest, ale brakuje decyzji
Teren po dawnej pętli autobusowej Tarchomin Wieś od lat pozostaje niezagospodarowany. Mieszkańcy i radni widzą tam parking oraz zielony skwer, jednak brak porozumienia w sprawie prawa do gruntu sprawia, że inwestycja wciąż nie może ruszyć.
Nie jest wymagane zezwolenie na usuwanie: drzew i krzewów owocowych, z wyłączeniem nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków, drzew i krzewów sadzonych na plantacjach oraz drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 5 lat.
We wszystkich innych przypadkach musimy napisać podanie do wydziału rolnictwa, ochrony środowiska i leśnictwa urzędu gminy z prośbą o zgodę. W podaniu należy podać imię i nazwisko, adres, gatunek drzew lub krzewów. Przy opisie drzewa trzeba wiedzieć, jaka jest grubość pnia na wysokości 130 cm nad ziemią, a w przypadku krzewów powierzchnię, jaką zajmują. Trzecią informacją wymaganą od mieszkańca jest cel usunięcia drzewa, czy krzewu.
W przeciwieństwie do przedsiębiorstw, zakładów czy firm, mieszkańcy nie są obciążeni kosztem zgłoszonego usunięcia drzew. Firmy chcące usunąć drzewo płacą za gatunek, oraz dodatkowo kwotę w zależności od ilości centymetrów obwodu. Płacić też niestety musimy za wydanie decyzji, niezależnie od ilości drzew i krzewów, co kosztuje 75 złotych, plus kolejne opłaty za dodatkowe załączniki, których nie unikniemy.
W razie nie zgłoszenia wycinki może zostać naliczona kara za usunięcie drzewa bez zezwolenia. Kwota kary zależna jest od rodzaju drzewa. Najmniej płaci się za klony, a najwięcej za dęby. Tych ostatnich sporo rośnie na terenie gminy. Radzimy uważać.
Za 10-centymetrowe drzewo możemy zapłacić od 600 do 1000 złotych kary. Za duży dąb 10 procent od 100 tysięcy złotych. Należy się więc zastanowić, czy i kiedy chcemy zrobić porządek na naszej działce. O wycięciu drzewa wydział dowiaduje się często z kontroli straży miejskiej, ale jeszcze częściej od nie lubiących się sąsiadów.
Pieniądze pozyskiwane z tego źródła, zasilają Gminny Fundusz Ochrony Środowiska, z którego finansuje się urządzanie zieleni, czy sadzenie nowych drzew i krzewów, edukację ekologiczną dla młodzieży w szkołach gminnych. Nie można ich przeznaczyć na cel niezgodny z ochroną środowiska. W razie wątpliwości i pytań informacji udziela wydział ochrony środowiska, tel. 811-57-79.
Jędrzej Kunowski
.











































