Zagubiony senior jeździł autobusem bez celu. Uratowała go bransoletka
dzisiaj, 09:18
Zdezorientowany senior podróżował bez celu autobusem linii 523. Dzięki bransoletce z numerem telefonu strażnicy miejscy szybko ustalili jego tożsamość i odwieźli go do domu.
Był wystraszony, zdezorientowany i nie wiedział, gdzie się znajduje. Wczesnym rankiem starszy mężczyzna wsiadł do autobusu i podróżował bez celu.
28 kwietnia o świcie strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o seniorze jadącym linią 523. Po przyjeździe na pętlę przy ul. Chłopickiego kierująca autobusem wskazała pasażera, który nie potrafił określić ani miejsca, ani nawet pory dnia.
Objawy demencji i brak dokumentów
Mężczyzna nie wiedział, ile ma lat ani jak długo przebywa poza domem. Był wyraźnie wystraszony i zmarznięty. - Od razu było widać, że ten pan cierpi na zaawansowaną demencję. Przywitał nas jak starych znajomych, próbował się przytulić. Zachowywał się jak małe dziecko - relacjonuje strażniczka. Senior nie miał przy sobie dokumentów i nie potrafił podać żadnych danych ani kontaktu do bliskich.
Bransoletka pomogła ustalić tożsamość
Przełom nastąpił, gdy funkcjonariusze zauważyli na jego ręce bransoletkę z numerem telefonu i informacją o problemach zdrowotnych. Dzięki temu szybko skontaktowali się z osobą wskazaną na opasce.
Okazało się, że numer należy do sąsiadki 82-latka, która doraźnie się nim opiekuje. Kobieta potwierdziła jego tożsamość i przyznała, że mężczyzna musiał wyjść z domu bardzo wcześnie, niezauważony.
Senior bezpiecznie wrócił do domu
Mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej. Strażnicy miejscy odwieźli go do mieszkania i przekazali pod opiekę sąsiadki. Służby podkreślają, że wyposażenie osób z problemami pamięci w bransoletki, wszywki lub karty ICE z numerem telefonu znacznie ułatwia ich odnalezienie i udzielenie pomocy.
Red

































