Policjanci przejęli 4 kilogramy narkotyków
dzisiaj, 07:26
Niektórzy wracają na miejsce dawnych sukcesów, inni na miejsce dawnych kłopotów. Pewien 32-latek najwyraźniej pomylił te dwie kategorie. Policjanci z Pragi Północ ponownie zainteresowali się jego działalnością przy ulicy Brzeskiej, a finał tej historii okazał się wyjątkowo kosztowny - dla podejrzanego i jego planów.
Policjanci z Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI po raz kolejny przeprowadzili skuteczne działania wymierzone w przestępczość narkotykową. Podczas akcji przy ulicach Brzeskiej 7 i 11 zabezpieczyli łącznie 4 kilogramy różnych narkotyków oraz zatrzymali 32-letniego mężczyznę.
Funkcjonariusze od pewnego czasu obserwowali aktywność mężczyzny, szczególnie w rejonie ulicy Brzeskiej.
Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy
Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
Nie był on dla nich osobą anonimową. W połowie kwietnia został zatrzymany za posiadanie znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. W tamtej sprawie objęto go dozorem policji oraz zakazem przebywania w rejonie ulicy Brzeskiej.
Próba ucieczki zakończona zatrzymaniem
Podczas ostatnich działań operacyjni zauważyli w rękach 32-latka plastikowy pojemnik z podziałką. W środku znajdowały się srebrne zawiniątka. Policjanci nie mieli wątpliwości, że mogą mieć do czynienia z nielegalnym procederem, dlatego podjęli decyzję o natychmiastowej interwencji.
Mężczyzna próbował uciekać, a następnie stawiał czynny i bierny opór. Funkcjonariusze obezwładnili go i sprawdzili zawartość pojemnika. Wewnątrz znajdowało się niemal 300 foliowych zawiniątek z suszem roślinnym oraz białym i beżowym proszkiem. Można powiedzieć, że była to wersja bajki o Czerwonym Kapturku, w której koszyczek okazał się bardzo nietypowy, a wilk nie zdążył nawet dotrzeć do lasu.
Przeszukanie mieszkania przy Brzeskiej 7
Podczas przeszukania 32-latka policjanci zabezpieczyli telefon komórkowy oraz gotówkę. Następnie udali się wraz z zatrzymanym do mieszkania przy ulicy Brzeskiej 7, gdzie - według ustaleń - mogły znajdować się narkotyki przeznaczone do dalszej sprzedaży.
Do lokalu funkcjonariusze dostali się przy wsparciu strażaków. W czynnościach uczestniczył również przewodnik z psem wyspecjalizowanym w wykrywaniu zapachu narkotyków.
W kuchni policjanci znaleźli woreczki, reklamówki i inne opakowania zawierające susz roślinny oraz różnego rodzaju proszki. Zabezpieczyli także dziewięć wag elektronicznych, rolki folii aluminiowej i młynek. Przedmioty te mogły służyć do przygotowywania porcji narkotyków.
4 kilogramy narkotyków i tymczasowy areszt
Po przewiezieniu zatrzymanego do komendy przy ulicy Jagiellońskiej technik kryminalistyki przeprowadził oględziny zabezpieczonych substancji. Wśród nich znajdowały się marihuana, amfetamina, mefedron, kokaina oraz heroina.
Łączna waga zabezpieczonych narkotyków wyniosła 4 kilogramy. Wszystkie substancje przekazano do szczegółowych badań laboratoryjnych.
32-latek został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających i psychotropowych. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Historia ta pokazuje, że powrót w miejsce objęte policyjnym zainteresowaniem rzadko bywa dobrym pomysłem, zwłaszcza gdy w bagażu ma się coś więcej niż tylko złe wspomnienia.
Red
.





































