Miały być mandarynki, była marihuana. KAS przejęła narkotyki warte miliony
dzisiaj, 07:01
Funkcjonariusze Mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej wykryli w przesyłce z Tajlandii ponad 47 kilogramów marihuany. Narkotyki były ukryte w puszkach z owocową pulpą, a ich wartość oszacowano na ponad 2,3 mln zł.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłkę nadaną w Tajlandii. Zgodnie z dokumentacją miała ona zawierać 180 puszek z miąższem mandarynki. Kontrola wykazała jednak, że deklarowana zawartość nie odpowiadała rzeczywistości.
Artykuł sponsorowany
Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy
Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
Marihuana ukryta w owocowej pulpie
Po otwarciu trzech losowo wybranych puszek funkcjonariusze natrafili w każdej z nich na pakiet z suszem roślinnym zanurzonym w owocowej pulpie. Intensywny zapach wskazywał, że może to być marihuana. Przypuszczenia potwierdziły badania przeprowadzone w Centralnym Laboratorium Celno-Skarbowym w Otwocku. Dalsza kontrola wykazała, że również pozostałe puszki zawierały narkotyk.
Ponad 47 kilogramów narkotyków zabezpieczonych przez służby
Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 47 kilogramów marihuany. Wartość przejętego towaru oszacowano na ponad 2,3 mln zł.
Sprawa dotyczy przemytu znacznej ilości środków odurzających. Za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury
Postępowanie prowadzi Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie. Nadzór nad sprawą sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota.
Red
.









































