Pożar auta na Cyraneczki. W środku była butla z gazem
dzisiaj, 09:09
Strażnicy miejscy i przypadkowi kierowcy wspólnie ugasili pożar samochodu na ulicy Cyraneczki. W kabinie znajdowała się butla z gazem, co znacznie zwiększało zagrożenie.
To była wyjątkowo niebezpieczna interwencja. Strażnicy miejscy, wspierani przez przypadkowych kierowców, ugasili pożar samochodu marki Volvo. W jego wnętrzu znajdowała się butla z gazem.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 28 kwietnia, na ulicy Cyraneczki. Kobieta wracająca z warsztatu samochodowego zauważyła ogień w kabinie pojazdu.
Ogień w kabinie auta i szybka reakcja
Płomienie błyskawicznie objęły podsufitkę oraz zagłówek fotela pasażera. Przerażona kobieta opuściła samochód i zaczęła wzywać pomocy.
Na jej krzyk zareagowali strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego. Funkcjonariusze natychmiast sięgnęli po gaśnicę z radiowozu i przystąpili do gaszenia ognia.
Akcja gaśnicza i pomoc kierowców
- Wiedzieliśmy, że środka gaśniczego wystarczy na kilka sekund, dlatego poprosiłem koleżankę z patrolu o wezwanie straży pożarnej i wsparcia innych kierowców - relacjonuje strażnik. Dzięki gaśnicom przekazanym przez przejeżdżających kierowców udało się częściowo opanować ogień. W pewnym momencie ktoś przyniósł większą gaśnicę, co pozwoliło skuteczniej powstrzymać pożar.
Butla z gazem zwiększała zagrożenie
Sytuacja była szczególnie niebezpieczna, ponieważ - jak informowała właścicielka pojazdu - w środku znajdowała się butla z gazem. Mogła ona stanowić poważne zagrożenie dla życia.
Wkrótce na miejsce dotarła straż pożarna. Strażnicy miejscy utorowali dojazd wozowi ratowniczemu, a następnie przekazali działania strażakom, którzy szybko opanowali sytuację.
Strażnicy pozostali na miejscu do końca
Pożar został całkowicie ugaszony w ciągu kilku minut od przyjazdu straży pożarnej. Strażnicy miejscy pozostali na miejscu do zakończenia akcji. Warto dodać, że w styczniu tego roku ten sam funkcjonariusz ugasił pożar innego samochodu przy ul. Motorowej.
Red


































