Zabrali buty z klatki schodowej, grozi im więzienie
31 stycznia 2019
Gdyby powstał ranking najbardziej irytujących zachowań sąsiadów, zostawianie butów na klatce miałoby duże szanse na wysokie miejsce. Kodeks karny jest jednak w tej kwestii jasny.
Rowerem na grób nie dojedziemy, samochodem tak
Po obchodzonym niedawno dniu Wszystkich Świętych Zielone Mazowsze ponowiło pytanie, które stawia od lat: dlaczego na cmentarz Północny łatwiej wjechać samochodem niż rowerem?
Sąsiedzi zrozumieją także obecność roweru, zwłaszcza gdy sami też nie mają piwnicy czy balkonu. Ale buty... cóż, buty sąsiada to zdecydowanie ekstraklasa zachowań, które najbardziej irytują warszawiaków. Zgodnie z prawem ich zabranie jest kradzieżą.
- Bielańscy policjanci prowadzili postępowanie w sprawie kradzieży dwóch par butów z klatki schodowej w bloku przy ulicy Perzyńskiego, do której doszło pod koniec października - podaje Komenda Stołeczna Policji. - Kamery monitoringu zarejestrowały wizerunek prawdopodobnych sprawców tego przestępstwa. Policjanci z wydziału kryminalnego bardzo szybko ustalili dane personalne osób odpowiedzialnych za kradzież.
30 stycznia kryminalni zatrzymali 29-letnią kobietę i 34-letniego mężczyznę. Para usłyszała już zarzuty za kradzież mienia o wartości ok. 800 złotych. Teraz obojgu grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
(dg)
.










































