Więcej progów na Bemowie? "To konieczność"
21 września 2020
Gdy kierowcy nie chcą przestrzegać limitu prędkości, najtańszym sposobem zapewnienia bezpieczeństwa są spowalniacze.
Każda informacja o montażu progów zwalniających skutkuje wielką kłótnią między zwolennikami uspokojenia ruchu a kierowcami protestującymi przeciwko odpowiedzialności zbiorowej. Nie inaczej było w lipcu na Radiowej na wysokości Andyjskiej, gdzie spowalniacze ułożył Zarząd Dróg Miejskich. Tak samo będzie na Kopalnianej, gdzie uspokojenie ruchu proponuje radny Jarosław Oborski.
Podczas ulewy woda zalewa pawilony. Wszystkiemu winna kanalizacja?
Przytaczając list od mieszkanki, dwójka radnych zgłosiła sprawę zalewanego terenu handlowo-usługowego przy ul. Wyki 2. Po sierpniowej ulewie jeden z lokali nie nadawał się do użytku. Przedsiębiorcy ponoszą straty, a za wszystko - według ekspertyzy - odpowiada pobliski system kanalizacji. Warszawscy wodociągowcy są jednak innego zdania.
- Niestety na na wysokości Lidla często kierowcy jeżdżą jak wariaci; 60-70 km/h w tym miejscu to prawie norma - mówi. - W tym rejonie porusza się mnóstwo mieszkańców, zwłaszcza matek z dziećmi a dodatkowo jest niezabezpieczony wyjazd z parkingu Emco, z którym dzielnica nic nie robi. Progi zwalniające to w tym miejscu konieczność.
Kopalniana jest ulicą należącą do bemowskiego samorządu, dlatego ewentualna decyzja o montażu spowalniaczy zapadnie tym razem nie w ZDM, ale w ratuszu przy Powstańców Śląskich. Czekamy na odpowiedź.
(dg)
.








































