Lazurowa niebezpieczna? Rajdy samochodowe i pędzący hulajnogiści
dzisiaj, 13:16
Mieszkańcy Bemowa zwracają uwagę na niebezpieczne sytuacje na ul. Lazurowej. Chodzi zarówno o nocne rajdy samochodowe, jak i użytkowników hulajnóg oraz rowerów elektrycznych, którzy - według zgłoszeń - poruszają się z nadmierną prędkością. Radni poprosili służby o częstsze kontrole i przedstawienie statystyk.
To, że na ulicy Lazurowej bywa niebezpiecznie, wie chyba każdy. Mieszkańcy zgłaszają nocne rajdy samochodowe oraz pędzących z nadmierną prędkością użytkowników hulajnóg i rowerów elektrycznych. Co na to służby mundurowe?
Radna Marta Sylwestrzak wraz z Jarosławem Oborskim, w trosce o bezpieczeństwo na ul.
Kolizje, wypadki i dzieci w szpitalu. Czy staną tu fotoradary?
Na ulicy Lazurowej po przebudowie dochodzi do wielu kolizji i wypadków. Kierowcy często łamią ograniczenia prędkości, a mieszkańcy pytają, czy pojawią się tu fotoradary.
Lazurowej, zapytali o statystyki zdarzeń, a także poprosili o częstsze kontrole nie tylko na samej ulicy, ale również wzdłuż przebiegającego chodnika.
Rajdy samochodowe na ul. Lazurowej niepokoją mieszkańców
Pierwszym z problemów wskazanych przez radnych jest nadmierna prędkość samochodów, często przekraczająca 100 km/h, a w skrajnych przypadkach nawet 150 km/h.
- Ulica Lazurowa, po jej modernizacji i rozbudowie, stała się szeroką, dwujezdniową arterią. Niestety, jej geometria i proste odcinki prowokują wielu kierowców do drastycznego łamania ograniczeń prędkości. Mieszkańcy zgłaszają, że wieczorami oraz w godzinach nocnych, choć nie tylko, ulica ta bywa traktowana jak tor wyścigowy, co generuje nie tylko śmiertelne zagrożenie dla pieszych, ale także ogromny hałas - wskazują radni Marta Sylwestrzak i Jarosław Oborski.
Hulajnogi i rowery elektryczne kolejnym problemem na Lazurowej
Drugim z problemów występujących przy ul. Lazurowej, a dokładniej na przyległych drogach dla rowerów i chodnikach, są użytkownicy hulajnóg oraz rowerów elektrycznych poruszający się - według mieszkańców - z prędkością przekraczającą 40 km/h.
- Równoległym problemem jest ruch na przyległych ścieżkach rowerowych oraz chodnikach. Mieszkańcy, w tym osoby starsze oraz rodzice z małymi dziećmi, alarmują o nagminnym rozwijaniu niebezpiecznych prędkości przez użytkowników hulajnóg elektrycznych oraz dostawców poruszających się na rowerach elektrycznych. Nadmierna prędkość stwarza bezpośrednie ryzyko ciężkich potrąceń - przestrzegają radni.
Statystyki policji dotyczące ul. Lazurowej
Jak podaje Komenda Stołecznej Policji, w ramach zgłoszeń z Krajowej Mapy Zagrożenia Bezpieczeństwa w 2024 roku wpłynęło 19 zgłoszeń dotyczących ul. Lazurowej, z czego trzy zostały potwierdzone. W 2025 roku odnotowano 36 zgłoszeń, z czego sześć potwierdzono, natomiast do końca czerwca bieżącego roku wpłynęło 10 zgłoszeń, z których dwa okazały się zasadne. Wszystkie dotyczyły nielegalnych rajdów i przekraczania dopuszczalnej prędkości.
W oparciu o dane z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK), w 2024 roku na ul. Lazurowej doszło do 100 kolizji oraz dwóch wypadków drogowych, w których obrażeń doznały dwie osoby. W 2025 roku odnotowano 91 kolizji i dwa wypadki drogowe, w których ranne zostały trzy osoby. Do 14 czerwca bieżącego roku na ul. Lazurowej doszło do 35 kolizji. KSP nie prowadziła kontroli prędkości pojazdów ani kontroli kierujących hulajnogami i rowerami elektrycznymi na ul. Lazurowej.
Brakuje danych o potrąceniach z udziałem hulajnóg
Również bemowska straż miejska w latach 2024, 2025 i 2026 nie prowadziła skoordynowanych kontroli zachowań użytkowników hulajnóg i rowerów elektrycznych na ul. Lazurowej. Działania takie realizowano jedynie w ramach bieżących czynności służbowych, podczas których funkcjonariusze byli zobowiązani do reagowania na wszelkie nieprawidłowości.
Ile takich interwencji było? Tego nie wiadomo. Od 2024 roku odnotowano jedynie cztery zgłoszenia mieszkańców dotyczące nieprawidłowo zaparkowanych hulajnóg. Natomiast straż miejska nie prowadzi bazy danych dotyczącej liczby wypadków i kolizji z udziałem elektrycznych jednośladów. Oznacza to, że jeżeli dochodziło do potrąceń pieszych, uczestnicy takich zdarzeń mogli załatwiać sprawę bez udziału funkcjonariuszy.
DB
.











































