Wciąż walczą o parking ArtBemu
2 listopada 2011
Batalia o korzystanie z parkingu przy ArtBemie trwa nadal. Dzielnicowi urzędnicy chcieliby wydzierżawić część parkingu, ale jak twierdzą, nie mają z kim rozmawiać.
Wejdzie specustawa?
Spór ciągnie się od lat.
Czy taka będzie przyszłość terenów po Tesco?
Miasto pokazało projekt miejscowego planu zagospodarowania dla terenów po Tesco przy ul. Górczewskiej. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do 22 października. W planach na przyszłość jest m.in. szkoła, park, skwery i usługi publiczne.
Blok i teren parkingu należał do spółdzielni Wola. Gdy mieszkańcy wykupili swoje lokale, postanowili założyć wspólnotę mieszkaniową Budy 7. Członkowie wspólnoty ogrodzili swój parking, ponieważ, jak twierdzą,
- Problemem jest cały czas wspólnota mieszkaniowa, pozostająca w sporze ze spółdzielnią, a przy okazji utrudniająca działalność Bemowskiemu Centrum Kultury. Z tego co mi wiadomo, spółdzielnia podważa fakt powstania wspólnoty i trwają tam sprawy sądowe - mówi Krzysztof Zygrzak, wiceburmistrz Bemowa. Jak twierdzi, trwające spory prawne i kompetencyjne uniemożliwiają podjęcie negocjacji np. w sprawie dzierżawy części parkingu. - Po prostu po drugiej stronie nie ma obecnie podmiotu uprawnionego do rozmów - dodaje wiceburmistrz. Zapowiada jednocześnie, że sprawy nie odpuści. Jego zdaniem, nie może być tak, by dzielnicowe centrum kultury pozostawało bez miejsc parkingowych dla gości. - Rozważamy różne opcje rozwiązania problemu, włącznie z przymusowym wywłaszczeniem tego terenu na podstawie specustawy drogowej - mówi Krzysztof Zygrzak.
"Echo" próbowało skontaktować się ze wspólnotą i spółdzielnią mieszkaniową, by poznać ich zdanie na temat rozwiązania konfliktu. Mimo prób, nie udało nam się uzyskać stanowiska obu stron sporu.
- Sprawy nie komentuję. Nie mam też uprawnień do podania kontaktu do zarządu - mówi przedstawicielka spółki Per Modum, zarządcy nieruchomości Budy 7.
matt
.









































