W labiryncie działek na Żeraniu
28 października 2015
Jeden z najciekawszych zakątków Białołęki znajduje się przy ulicach Delfina i Zabłockiej.
Powstaje główna ulica Białołęki. Zaawansowanie prac: 0%
Najbardziej ruchliwą trasę w dzielnicy widziano na razie tylko w Wikipedii. Planowana od dekad inwestycja wciąż nie może ruszyć.
Nie te z ponurych głazów pamiątkowych i tablic opisujących krwawą historię. Te z epoki bez smartfonów, internetu, Facebooka i mediów piszących o nowej sukience gwiazdy znanej z bycia gwiazdą. W tej części Żerania można naprawdę odpocząć od codzienności, najlepiej gubiąc się gdzieś między Konwaliową, portem a wałem wiślanym i nie mogąc znaleźć przejścia między maleńkimi działkami. W jesienny dzień widać tam tylko pojedyncze osoby, pracujące w ogródkach. Słychać tylko pojedyncze psy. Gdyby nie widoczny za drzewami czubek komina elektrociepłowni, nie dałoby się określić, w jakiej części miasta czy świata jesteśmy. Warto tam zajrzeć, ale koniecznie wychodząc w kierunku Wisły i wracając do domu wałem. Zderzenie z "codziennością" na Modlińskiej może być zbyt bolesne dla oczu i uszu.
Dominik Gadomski
.









































