Chciała odjechać autem. Strażniczki zauważyły, że dzieje się coś niepokojącego
19 czerwca 2026
Strażniczki miejskie wracające z zajęć profilaktycznych w przedszkolu na Bródnie udzieliły pomocy młodej kobiecie znajdującej się w poważnym kryzysie psychicznym. Dzięki ich czujności nie doszło do niebezpiecznej sytuacji na drodze, a 25-latka trafiła pod opiekę medyków.
We wtorek, 16 czerwca, strażniczki z Referatu Profilaktyki wracały z zajęć edukacyjnych prowadzonych w jednym z przedszkoli na warszawskim Bródnie. Na ulicy Ogińskiego zwróciły uwagę na młodą kobietę, która zamierzała wsiąść do samochodu.
Już krótka rozmowa wzbudziła ich niepokój.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Około 25-letnia kobieta mówiła niewyraźnie i miała trudności z utrzymaniem równowagi. Zapytana o spożycie alkoholu stanowczo zaprzeczyła. Funkcjonariuszki, które są również ratowniczkami, uznały jednak, że jej stan uniemożliwia bezpieczne prowadzenie pojazdu.
Nie dopuściły do odjazdu samochodem
Strażniczki poprosiły przez dyżurnego o wsparcie patrol z VI Oddziału Terenowego. W trakcie rozmowy kobieta była wyraźnie roztrzęsiona. Przechodziła od płaczu do euforii, opowiadając o swoich problemach życiowych.
Przyznała także, że znajduje się pod opieką psychiatryczną i stale przyjmuje leki. Mimo utraty uprawnień do kierowania pojazdami chciała odjechać samochodem. Funkcjonariuszkom udało się jednak przekonać ją do oddania kluczyków i rezygnacji z tego pomysłu.
Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe
We wnętrzu auta strażniczki zauważyły m.in. małego psa, który był apatyczny i nie reagował na wołanie. Właścicielka nie potrafiła określić, kiedy ostatnio karmiła zwierzę ani kiedy sama spożywała posiłek.
Po przyjeździe drugiego patrolu przeprowadzono badanie alkomatem, które potwierdziło, że kobieta była trzeźwa. Jej stan emocjonalny jednak się pogarszał. Pojawił się silny niepokój, agresja oraz myśli rezygnacyjne.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy podjęli decyzję o przewiezieniu 25-latki do szpitala. Pies oraz kluczyki do samochodu zostały przekazane matce kobiety, którą poinformowano o całej sytuacji.
Red
.








































