Mieszkaniec Targówka uwierzył oszustom. Stracił 100 tys. zł
dzisiaj, 11:45
Mieszkaniec Targówka padł ofiarą oszustwa metodą na pracownika banku. Przekonany, że jego konto jest zagrożone, podał przestępcom dane do logowania i zatwierdził przelew. W efekcie stracił 100 tysięcy złotych.
W połowie czerwca mieszkaniec Targówka odebrał telefon od kobiety podającej się za pracownicę sieci komórkowej. Rozmówczyni poinformowała go, że ktoś miał wyrobić duplikat jego karty SIM.
Gdy mężczyzna zaprzeczył, by składał taki wniosek, usłyszał, że sprawa zostanie zgłoszona do banku i na policję.
PKP Żerań, Toruńska, Praga - niedostępne dla niepełnosprawnych
W zeszłym miesiącu stowarzyszenie SISKOM po raz kolejny opublikowało "Warszawską Mapę Barier", gdzie poczesne miejsce zajmują przystanki kolejowe. Dwa z nich na granicy Targówka - PKP Praga i PKP Toruńska. - W porównaniu z innymi dzielnicami sytuacja nie jest zła, ale dobra też nie jest - mówi przedstawiciel organizacji Wojciech Tumasz.
Kobieta zapowiedziała również kontakt przedstawiciela banku.
Przestępcy zdobyli dane do kont bankowych
Kilka minut później zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Twierdził, że wydanie duplikatu karty SIM doprowadziło do naruszenia bezpieczeństwa danych i rachunku bankowego pokrzywdzonego.
Polecił zainstalowanie aplikacji, która miała pomóc zabezpieczyć środki. Następnie nakłonił mieszkańca Targówka do podania danych logowania do konta. Kiedy okazało się, że posiada on również drugi rachunek, skontaktował się z nim kolejny rzekomy pracownik banku, któremu także przekazał wymagane informacje.
Mężczyzna stracił 100 tysięcy złotych
Przez cały czas pokrzywdzony wykonywał telefoniczne instrukcje dotyczące rzekomego zabezpieczania pieniędzy. Dopiero po pewnym czasie zorientował się, że zatwierdził przelew na kwotę 100 tysięcy złotych.
Czekając na kolejne polecenia, sprawdził w internecie aplikację, którą wcześniej zainstalował. Dowiedział się, że była wykorzystywana przez oszustów do wyłudzania pieniędzy. Natychmiast zakończył rozmowę i udał się do placówki swojego banku, gdzie potwierdzono, że padł ofiarą przestępstwa. Następnie zgłosił sprawę policji.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze przypominają, że pracownicy banków nigdy nie proszą przez telefon o dane do logowania ani nie nakłaniają klientów do przekazywania dostępu do rachunków. Każdy telefon dotyczący rzekomego zagrożenia oszczędności powinien wzbudzić czujność. W przypadku wątpliwości informacje należy weryfikować bezpośrednio w placówce banku. Ostrożność i zdrowy rozsądek mogą uchronić przed utratą oszczędności.
Red
.






































