Rodzice zaalarmowani. "Na celowniku" żółty samochód
16 marca 2024
Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 367 przy ul. Przytulnej na Białołęce dostali ostrzeżenie od dyrekcji, że ich dzieci mogą być zagrożone w drodze do i ze szkoły. Powodem tego ma być kierowca poruszający się po okolicznych ulicach żółtym samochodem.
"Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności przez Państwa dzieci w drodze do i ze szkoły. Wczoraj około godz. 11:00 na ul.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Raciborskiej, trzecioklasista naszej szkoły, został zaczepiony przez nieznanego mężczyznę w żółtym samochodzie" - dowiadujemy się z wiadomości przesłanej do rodziców.
Żółty samochód w Choszczówce
Jak się dalej dowiadujemy, niepokój pedagogów szkolnych wzbudził jeden incydent. "Nieznajomy zapraszał chłopca do pojazdu, proponując podwiezienie. Uczeń, mimo ogromnego stresu, dotarł dzielnie do szkoły. Sprawa skierowana została do jednostki policji. Szkoła wystąpiła również o wzmożenie patroli szkolnych w rejonie placówki. Prosimy o czujność oraz o rozmowy z dziećmi, jak powinny zachować się w sytuacji podobnej do wyżej opisanej" - czytamy.
Policja z Białołęki nic nie wie, ale... będzie patrolować
Jak poinformowała nas policja, do komisariatu na Białołęce nie wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie. Dlatego też śledczy nie prowadzili żadnych działań wyjaśniających z pokrzywdzonym chłopcem. Policjanci zadeklarowali, że będą skrupulatniej patrolować rejon podstawówki przy Przytulnej.
- Ważne, by o każdej takiej niepokojącej sytuacji niezwłocznie informować policję, dzwoniąc na numer alarmowy - przestrzega komisarz Paulina Onyszko.
JR
.













































