Sześciolatek uciekł spod szkoły na Głębockiej
10 września 2014
W środowe popołudnie niedaleko szkoły przy Głębockiej zaginął sześciolatek.
Czy ulica Lewandów doczeka się przebudowy?
Tę trasę zna niemal każdy kierowca ze wschodniej Białołęki. Ulica Lewandów w Warszawie łączy się bezpośrednio z ulicą Kościuszki w Markach. I właśnie w tym miejscu różnice stają się aż nadto widoczne. Po stronie Marek - równa nawierzchnia, chodniki, odwodnienie i infrastruktura rowerowa. Po stronie stolicy - dziury, nierówności, brak odwodnienia i ciągów pieszych. Czy Warszawa w końcu przestanie wyglądać tu jak "ubogi krewny"?
Przeszukano park przy Magicznej, okolice Kartograficznej ze szczególnym uwzględnieniem pobliskiego rowu melioracyjnego. Przeczesano każdy możliwy zakątek - i wreszcie udało się. Małolata znaleziono, gdy chodził wzdłuż Toruńskiej. Na miejsce od razu przybyła mama sześciolatka, której przez tę godzinę na pewno przybyło nieco siwych włosów...
- Po malucha przyjechała mama, żeby odebrać go ze szkoły - relacjonuje Monika Niżniak, rzecznik straży miejskiej. - Chłopiec znudził się czekaniem na rodzicielkę, która rozmawiała jeszcze z kimś ze szkoły i postanowił sam wrócić do domu. Tyle tylko, że - jak sam przyznał po odnalezieniu - pomyliły mu się kierunki. Wielka zasługa mamy, która zachowała zimną krew, natychmiast nas powiadomiła, podając dokładny rysopis dziecka i włączyła się w poszukiwania.
Sześcioletni poszukiwacz przygód raczej długo jeszcze w samodzielną wyprawę się nie wybierze...
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych








































