Świderskie kałuże, kiedy znikną?
14 stycznia 2013
Mamy bardzo ładny most Północny i trasę prowadzącą do Młocin. Bez wątpienia z tej inwestycji cieszą się wszyscy mieszkańcy Tarchomina i Nowodworów. Jednak część z nas ma problem - to kałuże na ul. Świderskiej, po obu stronach wjazdu na przeprawę.
Modlińska 257 uratowana? "Dementuję plotki"
Wzburzenie. To delikatne określenie tego, co poczułem po lekturze artykułu "Remontu nie będzie? Modlińska 257 wciąż straszy".
Podczas opadów i roztopów kałuże te są rozlewiskami zajmującymi połowę lub nawet 3/4 szerokości jezdni powodując co najmniej utrudnienia w ruchu - kierowcy jadący na Tarchomin, z obawy o swoje samochody, zjeżdżają przy kałużach na lewy pas (na szczęście w tamtym miejscu ruch pieszy na ul. Świderskiej praktycznie się nie odbywa i piesi nie są ochlapywani).
Dlaczego tak się dzieje?
Podczas budowy Trasy Mostu Północnego (TMP) nie zbudowano bowiem odpowiedniego odwodnienia jezdni ul. Świderskiej, a to dlatego że jezdnia ul. Świderskiej po południowej stronie nasypu trasy mostu, pierwotnie w granicach inwestycji mostowej, została z niej wyłączona z uwagi na konieczność budowy kolektora przesyłowego ścieków do Czajki. Kałuża po północnej stronie trasy była z kolei poza granicą robót inwestycji mostowej.
W tej sytuacji jest jednak światełko w tunelu. W połowie listopada zeszłego roku, po wielu monitach w sprawie likwidacji kałuż, przy wydatnej pomocy miejskiego biura koordynacji i remontów, doszło do spotkania Zarządu Dróg Miejskich oraz MPWiK w tej sprawie.
Wojciech Tumasz
radny dzielnicy Białołęka







































