Światowida: przechodnie powstrzymali stalkera
25 września 2013
Stalkingu, czyli uporczywego, długotrwałego nękania dopuszczał się Dominik D. Jego ofiarą była kobieta.
Wylali asfalt, zapomnieli o pieszych i dzieciach
Ulica Książkowa na warszawskiej Białołęce doczekała się asfaltu, ale bez chodników, oświetlenia i odwodnienia. Mieszkańcy alarmują, że droga, z której codziennie korzystają uczniowie i rodzice, stała się niebezpieczna.
Ale Dominik nie tracił nadziei, że jego Pani do niego wróci. Wysyłał sms-y, nachodził w pracy i w domu, a zdarzało mu się także kobietę szarpać i popychać. I właśnie w takiej sytuacji wpadł - na przystanku autobusowym przy Światowida podszedł do niej i zaczęła się szamotanina. 34-latek nie przewidział jednego - że z odsieczą nadciągną przechodnie. To właśnie oni unieruchomili napastnika i wezwali policję.
Zebrane przez mundurowych dowody pozwoliły na postawienie Dominikowi D. zarzutu stalkingu, co grozi nawet trzema latami w więzieniu.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych










































