Białołęckie kluby piłkarskie są... bezdomne. Urzędnicy rozkładają ręce
dzisiaj, 10:28
Białołęckie kluby piłkarskie wciąż muszą rozgrywać mecze poza własną dzielnicą. Dlaczego? Bo 150-tysięczna Białołęka nadal nie ma pełnowymiarowego boiska, a tym bardziej stadionu spełniającego wymogi rozgrywek ligowych. Czy są szanse na zmianę?
- Niedawno na mistrzostwa świata zakwalifikowała się reprezentacja Curaçao. To państwo, które ma 155 tysięcy mieszkańców - mniej więcej tyle, co Białołęka. Tymczasem u nas derby Białołęki odbywają się w innej dzielnicy. Czas to zmienić. Od wielu osób słyszę, że potrzebne jest nowe pełnowymiarowe boisko, na którym mogłyby się odbywać mecze do IV ligi - mówi radny Filip Pelc, zabiegający o wyznaczenie terenu pod stadion.
Czy powstaną boiska przy Ostródzkiej?
Pierwszym analizowanym terenem była działka przy Białołęckiej, gdzie planowano budowę szkoły. Okazało się jednak, że działka jest zbyt mała na pełnowymiarowe boisko.
Kolejna lokalizacja to działka przy ul. Ostródzkiej 175. Samorząd ma już koncepcję budowy stadionu z listopada 2023 r. Radny Pelc ponownie dopytał o tę inwestycję: czy możliwa jest budowa boiska zgodnego z wymogami IV ligi?
Studium wykonalności przewiduje boisko o wymiarach zgodnych z wytycznymi PZPN (66 × 110 m), budynek zaplecza z fotowoltaiką, nowe ogrodzenia, piłkochwyty, trybuny, wiaty oraz modernizację wjazdu i ciągu pieszo-jezdnego.
Dlaczego Ostródzka odpada? Miejscowy plan blokuje inwestycję
Choć koncepcja wygląda obiecująco, podczas posiedzenia komisji sportu w listopadzie radny usłyszał, że realizacja boiska dla IV ligi nie jest możliwa chociażby z powodu miejscowego planu, który nie pozwala na montaż reflektorów o wysokości 12 m (wymogi licencyjne IV ligi to co najmniej 17 m) oraz zbyt małego terenu (wiązałoby się to z likwidacją pobliskiego placu zabaw, ale i tak zabrakłoby miejsca na stałe trybuny i zaplecze socjalne). A i sam koszt jest niemały.
- Koszt budowy stadionu spełniającego wymogi IV ligi to 12,4 mln zł - informuje białołęcki ratusz.
A może boisko w parku Picassa?
- Poszukiwana jest odpowiednia działka pod pełnowymiarowe boisko. Dzielnica nadal sprawdza, czy któraś z miejskich działek nadaje się pod stadion - podkreśla radny Pelc, który ostatnio sondował też możliwość powiększenia boiska przy Van Gogha 1A na Tarchominie.
Jednak i tam pojawiają się komplikacje. Po pierwsze obiekt ten ponad 5 lat temu przeszedł już rozbudowę i pełną modernizację, za którą podatnicy zapłacili ponad 750 tys. zł a udzielona gwarancja obowiązywać będzie jeszcze do 2030 roku. Zatem wszelkie modyfikacje boiska teraz, skutkowałyby utratą gwarancji. Po drugie wykonanie pełnowymiarowego boiska o wym. 105 x 68 m wymagałoby: pozyskania dodatkowego, przyległego terenu (ogrodzenie istniejącego boiska posiada wymiary 111 na 61 m) oraz zaprojektowania i wykonania od nowa tej inwestycji tj. pełnowymiarowego boiska wraz z infrastrukturą towarzyszącą (trybuny, wiaty, oświetlenie obiektu, piłkochwyty, odwodnienie boiska, ogrodzenie, monitoring, itp.). Koszt takiej inwestycji wyniósłby około 5 mln zł. Brak pełnowymiarowego boiska z małymi trybunami i szatniami sprawia, że białołęckie kluby "tułają się" po sąsiednich dzielnicach. Np. Agape Białołęka, Farmacja Tarchomin i FFK Warszawa grają na Bielanach lub Targówku, a Płudy Warszawa - w... Markach.
DB






































