Śmieci za zamkniętymi drzwiami. Gdzie logika?
6 grudnia 2013
Na osiedlu Przyjaźń dostęp do pojemników ze śmieciami jest bardzo ograniczony. Ma to zarówno dobre, jak i złe strony.
Powstanie szkoła z szambem? "Wstyd na całą Polskę"
Samorząd dzielnicy traci cierpliwość do współpracy z MPWiK. Jeśli sytuacja się nie zmieni, nowa podstawówka będzie obsługiwana przez szambiarki.
Szeroka brama jest zamykana po godz. 17, a już całkiem zamknięta bywa w weekendy. Można wtedy wyrzucać właściwie tylko śmieci "podręczne", które przechodzą przez wąską bramkę. Gałęzie zalegają dniami na ogródkach, bo nie ma kiedy dostać się do zamkniętej przestrzeni.
- Co za nonsens. W tygodniu ludzie pracują, a jak chce się popracować w ogrodzie, to jest zamknięte. Klucze od bramy można dostać w administracji, ale w weekendy nikt tam nie pracuje! - komentują mieszkańcy. Na całe osiedle są cztery pojemniki.
Zdaniem tych, którzy dzierżą klucze, zamykanie jest uzasadnione, bo - gdy tak się nie działo - miejsce notorycznie nawiedzali żule. Teraz nie nawiedzają, efekt jest osiągnięty. A poboczny jest taki, że kiedy rano przyjeżdżają "śmieciarze", często mają zamkniętą bramę. Gdzie logika?
mac
Buduj z nami "Migawki z okolicy"! Zauważyłeś coś, co warto docenić, pochwalić, a może wyśmiać czy wytknąć? Wyślij nam zdjęcie z podpisem na mail echo@gazetaecho.pl..












































