Rowerem po Człuchowskiej. "Mało kto się odważy"
22 września 2020
Nowa organizacja ruchu jest na tyle niebezpieczna dla rowerzystów, że wolą oni masowo łamać przepisy. Mieszkańcy proponują lepsze rozwiązanie.
Przypomnijmy: w ubiegłym roku na dwujezdniowym odcinku Człuchowskiej wyznaczone zostały pasy tylko dla autobusów, motocykli i taksówek. Co oznaczają one dla rowerzystów? Załóżmy, że wypożyczyliśmy Veturilo obok osiedla Stella i chcemy dojechać do Hali Wola. Po chodniku jechać nie wolno, więc musimy zjechać od razu na ruchliwą Człuchowską.
Fosa Fortu Bema to skarbonka bez dna. Remonty będą kosztować miliony
Fosa Fortu Bema jest jednym z największych walorów tego miejsca, ale jej utrzymanie wymaga stałych i kosztownych prac. W korycie zalegają gałęzie, konary, osady i śmieci, a część infrastruktury wymaga pilnych remontów. Ile mogą kosztować najważniejsze prace?
Ponieważ prawy pas jest przeznaczony dla autobusów, powinniśmy korzystać z lewego. Jak łatwo się domyślić, mało który rowerzysta odważy się to zrobić.
- Zwracam się z prośbą w sprawie utworzenia ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż Człuchowskiej, po jej południowej stronie - pisze radny Jarosław Oborski. - Obecnie jest tam tylko szeroki chodnik dla pieszych.
Ruch pieszy po południowej stronie Człuchowskiej jest niewielki a chodnik zbudowany z asfaltu, co w naturalny sposób zachęca rowerzystów do jazdy bezpiecznej, ale niezgodnej z przepisami. Czy drogowcom uda się to zalegalizować? Największym problemem będzie zapewne wyznaczenie wymaganych przepisami przejazdów rowerowych przez poprzeczne ulice. Czekamy na odpowiedź na interpelację radnego Oborskiego.
(dg)
.









































