W Wawrze wycięli młode drzewa. "Rewitalizujemy teren"
21 lutego 2022
Z rejonu Dzielnicowej i Wichrowej poznikały drzewa zasadzone zaledwie kilka lat temu. Okoliczni mieszkańcy nie kryją zdumienia.
Dlaczego urzędnicy najpierw sadzą drzewa, a potem je wycinają? Mieszkańcy osiedla Wawer zwrócili się do radnego Rafała Czerwonki z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu, co wydarzyło się w okolicy Dzielnicowej i Wichrowej. Drzewa rosnące od zaledwie dwóch-trzech lat w pobliżu domów jednorodzinnych zostały usunięte.
Wycięli młode drzewa
Jak przekazał nam radny Czerwonka, według mieszkańców drzewa nie wyglądały na chore.
Nowa strefa relaksu przy szkole na Bajkowej
Szkoła Podstawowa nr 204 im. 19 Pułku Ułanów Wołyńskich w Radości może mówić o wyjątkowym szczęściu do projektów finansowanych z budżetu obywatelskiego.
W ostatnich tygodniach ubiegłego roku wyciętych zostało kilkanaście z nich. Wiceburmistrz Łukasz Jeziorski udzielił wymijającej odpowiedzi.
- Zgodnie z prośbami mieszkańców osiedla Wawer o uporządkowanie terenu i wykonanie nowych nasadzeń zlecono w 2020 roku opracowanie projektu rewitalizacji tego obszaru - czytamy w piśmie zastępcy burmistrza. - W pierwszym etapie, zrealizowanym w 2021 roku, zaplanowane było usunięcie roślinności w większości obumierającej, bez możliwości regeneracji i powrotu do prawidłowego stanu fitosanitarnego. Kolejnym krokiem była realizacja nasadzeń klonów polnych odmiany elsrijk, drzew z gatunku szczególnie polecanego przez specjalistów do aranżacji nasadzeń miejskich, szczególnie przy ulicach.
Dobre, bo niepolskie
Zamiast wyjaśnić zniknięcie młodych drzew, wiceburmistrz Jeziorski zachwala zalety holenderskiej odmiany klonu polnego: mało wymagająca, odporna na zapylenie i zanieczyszczenie powietrza, dobrze znosząca suszę, niewrażliwa na choroby i szkodniki. Według jego zapowiedzi w bieżącym i przyszłym roku sadzone będą kolejne drzewa i krzewy z gatunków odpornych na warunki panujące w mieście, stanowiących źródło pożywienia dla ptaków.
Z odpowiedzi wiceburmistrza wynika między wierszami, że wawerscy urzędnicy źle dobrali gatunki i odmiany drzew, a zasadzone kilka lat temu rośliny nie przyjęły się.
(dg)
.



































