Przejście na Żeraniu pozostanie nieczynne
20 lutego 2009
Zaryglowane, okratowane, bezużyteczne. Tak od dawna wygląda przejście podziemne przy pętli Żerań FSO. Ten stan zwyczajnie denerwuje mieszkańców.
"Autobus co pół godziny". Mieszkańcy mają dość
176 to jedyna linia łącząca Choszczówkę, Białołękę Dworską i Marcelin z tramwajami oraz metrem na Bródnie. Problem? Zbyt rzadka częstotliwość kursowania.
Jednak jak to na pasach, trzeba bardziej uważać, niż w przejściu podziemnym, gdzie na pewno nie potrąci nas samochód.
- Przejście podziemne jest nieczynne, więc chodzimy ulicą. Gdyby można było, ludzie chodziliby podziemiami, bo tak szybciej - mówi pani Ania pokonując Mod-lińską na pasach.
- W latach 90-tych przed formalnym przejęciem przejścia do eksploatacji przez Zarząd Dróg Miejskich, zostało ono wydzierżawione prywatnej firmie. W zamian za utrzymywanie przejścia oraz bieżące remonty owa firma miała podnajmować po-wierzchnię w podziemiach pod handel - mówi Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM.
Niestety firma wkrótce po zawarciu umowy zbankrutowała, a przejście, wciąż nie przejęte do eksploatacji przez ZDM, niszczało. Do czasu, kiedy nie zostało zaję-te przez bezdomnych, którzy zadomowili się tu na wiele lat. Półtora roku temu zo-stali wyprowadzeni na polecenie biura bezpieczeństwa urzędu miasta.
Obecnie przejście znajduje się w tzw. liniach rozgraniczających węzła drogowe-go przejmowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która będzie modernizowała Trasę Toruńską w ramach dostosowywania jej do para-metrów drogi ekspresowej. Zamknięte przejście za kilka lat znajdzie się na terenie placu budowy, która ruszy po postawieniu mostu Północnego. Nieprędko więc przejdziemy pod Modlińską.
(bk)
.












































