60-latek poszukiwany listem gończym wpadł po wyjściu z auta
dzisiaj, 05:39
Kryminalni zatrzymali 60-latka poszukiwanego listem gończym, który ma do odbycia karę dwóch lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został namierzony, gdy przyjechał samochodem do marketu budowlanego, mimo obowiązującego do 2034 roku zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Kryminalni na podstawie własnych ustaleń operacyjnych ustalili, gdzie może przebywać 60-latek poszukiwany listem gończym. Mężczyzna ma do odbycia karę dwóch lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku samochodowego.
Policjanci namierzyli poszukiwanego 60-latka
Po dokonaniu niezbędnych sprawdzeń funkcjonariusze rozpoczęli obserwację okolicy ustalonego adresu. W pewnym momencie zauważyli samochód, którym wcześniej poruszał się interesujący ich mężczyzna, i rozpoznali za kierownicą Renault 60-latka.
Policjanci ruszyli za samochodem i podjęli interwencję na parkingu marketu budowlanego, do którego przyjechał poszukiwany. Funkcjonariusze błyskawicznie zatrzymali mężczyznę.
- Policjanci wykorzystali wcześniejsze ustalenia operacyjne i obserwację okolicy, dzięki czemu szybko namierzyli poszukiwanego mężczyznę - relacjonuje podinsp. Joanna Węgrzyniak.
Zakaz prowadzenia pojazdów obowiązywał do 2034 roku
Podczas dalszych czynności okazało się, że 60-latek ma aktywny, 10-letni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, obowiązujący do 2034 roku. Prowadząc Renault, złamał więc wyrok sądu.
W Wydziale Dochodzeniowo-Śledczym policjanci przedstawili mężczyźnie zarzut niestosowania się do wyroku sądu dotyczącego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Po skompletowaniu materiałów został on, zgodnie z dyspozycją listu gończego, umieszczony w zakładzie karnym.
- 60-latek miał do odbycia karę dwóch lat pozbawienia wolności, a mimo aktywnego zakazu prowadzenia pojazdów ponownie usiadł za kierownicą - podkreśla podinsp. Joanna Węgrzyniak. Mężczyzna trafił do zakładu karnego zgodnie z dyspozycją listu gończego.
Red

































