Poprawcie, co zepsuliście!
8 października 2010
Przy mojej ulicy powstaje kanalizacja, jednak po zakończonych robotach w drodze zostają dziury i zapadliska. Kto decyduje o odbiorze prac? Dlaczego dzielnica nie wymaga od wodociągowców, żeby naprawiali po sobie nawierzchnię? - pyta nasz czytelnik.
Skanalizują Wawer za SZEŚĆDZIESIĄT LAT?
Radny Rafał Czerwonka przeanalizował tempo inwestycji Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Wnioski są bardzo smutne.
- W umowach najczęściej zawarta jest klauzula, która naka-zuje wykonawcy przywrócenie po zakończeniu prac ulicy do stanu nie gorszego niż przed rozpoczęciem - tłumaczy Andrzej Murat, rzecznik urzędu dzielnicy. - W przy-padku prac kanalizacyjnych odpowiedzialne jest Miejskie Przedsiębiorstwo Wodo-ciągów i Kanalizacji. Jednak klauzula gwarantuje tylko tyle, że droga będzie zała-tana. Jeśli projekt tego nie przewiduje, nie będą na niej prowadzone żadne do-datkowe prace naprawcze - dodaje rzecznik.
- Oczywiście, że każda nasza umowa zawiera taką klauzulę - zapewnia rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Bartosz Milczarczyk. - Bez względu na to, czy prace prowadzone są na chodnikach, ulicach asfaltowych czy gruntowych, wykonawca ma obowiązek przywrócenia terenu do stanu nie gorszego niż przed rozpoczęciem wykopów. Jeżeli jednak przy odbiorze wszystko wygląda poprawnie, to może się zdarzyć, że po kilku dniach zacznie zapadać się grunt. Jednak i wtedy mamy możliwość zareagowania: prace objęte są gwarancją i wykonawca musi naprawić usterki.
Rzecznik MPWiK mówi też wprost: najczęściej informacje o usterkach i awa-riach docierają do wodociągowców przez media, a nie od mieszkańców. Dlatego przypominamy telefon, pod który można zgłaszać usterki: 994.
(wt)

![]() |
![]() |







































