Policjantów nie sklonujemy
2 grudnia 2011
Niszczone samochody w okolicy dworca PKP, a do tego kradzione radia, znikające emblematy marek, a ostatnio ginące paliwo z baków na osiedlu Sobieskiego. I niewiele osób zgłaszających szkody.
Podziemne przejście przy Dzikiej Plaży? Droga do przebudowy
Jaka będzie droga wojewódzka biegnąca przy mocno oblężonym w wakacyjne dni przez turystów Jeziorze Zegrzyńskim? Są różne koncepcje, włącznie z budową przejścia podziemnego przy Dzikiej Plaży.
Niestety dyżurująca pani telefonistka próbowała mnie uświadomić, że jest to raczej wykroczenie o małej szkodliwości. Poprosiłem jedynie o więcej patroli w tym rejonie (szczególnie po zmroku) - pisze jeden z mieszkańców Legionowa.
Z relacji Roberta Szumiaty, rzecznika legionowskiej policji, wynika, że od 10 listopada do komendy nie wpłynęło żadne zgłoszenie: ani dotyczące uszkodzeń, ani wykroczeń, ani przestępstw.
- To raczej wyolbrzymianie problemu, ktoś powie plotkę i dalej się roznosi. Nie było też żadnych zgłoszeń dotyczących kradzieży paliwa na osiedlu Sobieskiego - tłumaczy rzecznik.
Prawda jest taka, że większość osób podobnych sytuacji nie zgłasza, bo doskonale zdaje sobie sprawę, że rzadko udaje się złapać winnego. Ludzie wolą zaoszczędzić sobie nerwów, czasu traconego podczas zgłaszania oraz przesłuchań.
Podkom. Szumiata zapewnia, że w okolicach dworca teren patrolują zarówno policjanci umundurowani, jak i nieumundurowani.
- Funkcjonariuszy nie sklonujemy. Dworzec nie jest jedynym miejscem, gdzie musimy pilnować porządku - podsumowuje rzecznik.
Miasto nie ma także w planach montażu dodatkowych kamer monitoringu, które zapewniłyby bezpieczeństwo parkującym pojazdy. - Jest jedna kamera, z której częściowo widać parking. Pełny monitoring będzie dopiero jak wybudujemy nowy dworzec w ramach Centrum Komunikacyjnego - tłumaczy Anna Szwarczewska, rzeczniczka urzędu miasta.
Ewelina Kurzak
.







































