Place zabaw dla wybranych
14 maja 2010
Rodzice z bloków przy ul. Kawy oraz Gustawa Morcinka są oburzeni, że ich pociechy nie mogą bawić się na tutejszych placach zabaw.
Mieszkańcy Bemowa pytają: dlaczego nasz urząd skarbowy jest na Ochocie?
Skarbówka na Bemowie obsługuje mieszkańców Woli, a podatnicy z Bemowa muszą jeździć na Ochotę. To rzeczywistość, z którą mierzymy się od lat - i nic nie wskazuje na to, by miało się to wkrótce zmienić.
Tymczasem dzielnica twierdzi, że urządzenia zostały zakupione w ramach akcji "15 placów zabaw na 15-lecie dziel-nicy".
- Wspólnoty zamknęły te place na klucz. A przecież powstały one z pieniędzy dzielnicy oraz mieszkańców Bemowa, którzy odprowadzą podatki - mówi oburzona pani Ewa. - W takiej sytuacji my też mamy prawo żądać, aby na terenie naszych wspólnot dzielnica wybudowała place zabaw, które będą dostępne tylko dla nas. Dlaczego bowiem z naszych podatków zostały zorganizowane miejsca do zabawy dla prywatnych wspólnot? - pyta.
Na placu zabaw przy ul. Morcinka 2-12 widnieje kartka, że należy on do wspól-noty. Jak wytłumaczą to urzędnicy?
- Place zabaw zbudowane w ramach urodzinowej piętnastki w żadnym razie nie mogą być zamykane. Warunkiem dzielnicy, na który przed montażem placów pi-semnie zgodziły się wszystkie wspólnoty, było zapewnienie ich całkowitej dostęp-ności dla wszystkich mieszkańców - mówi zbulwersowany Krzysztof Zygrzak, rzecz-nik bemowkiego ratusza.
Zapowiada jednocześnie natychmiastową interwencję w tej sprawie. - Spory sąsiedzkie nie mogą powodować negatywnych konsekwencji dla ogółu. Podejmuje-my odpowiednie kroki, aby wymusić na zarządzie wspólnoty Kawy 24-42 dotrzyma-nia podjętych zobowiązań. Jako optymalne rozwiązanie proponujemy np. demontaż zamków w furtkach lub ich wymianę, tak by dostęp do kluczy miał tylko upoważnio-ny administrator a nie każdy z lokatorów - mówi Krzysztof Zygrzak.
Anna Przerwa
![]() |
![]() |















































