Miasto chciało zmienić przeznaczenie parafialnej działki. Parafianie nie odpuścili
dzisiaj, 15:38
Spór o przyszłość parafialnej działki przy placu Szembeka wywołał duże emocje na Grochowie. Parafianie przekonywali, że planowane przez miasto zmiany mogą zablokować ważne inwestycje społeczne. Ostatecznie projekt uchwały został zdjęty z porządku obrad Rady Miasta.
Wokół parafii pw. Najczystszego Serca Maryi na warszawskim Grochowie w ostatnich tygodniach zrobiło się głośno. Miasto, powołując się na potrzebę ochrony terenów zielonych, planowało zmienić przeznaczenie jednej z parafialnych działek.
Artykuł sponsorowany
Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy
Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
Zdaniem części mieszkańców mogłoby to skutecznie utrudnić realizację inwestycji przygotowywanych przez parafię.
Parafia, znana mieszkańcom jako parafia przy Szembeka, od lat jest ważnym punktem na mapie Grochowa. Jej historia nawiązuje m.in. do wydarzeń Powstania Listopadowego i bitwy pod Olszynką Grochowską.
Na niezabudowanej działce u zbiegu ulic Chłopickiego i Osowskiej proboszcz planuje budowę obiektu w kształcie litery U. W budynku mogłyby znaleźć się muzeum, hospicjum lub dom pomocy społecznej, a także kawiarnia połączona z centrum spotkań dla seniorów. Według parafii inwestycje miałyby służyć nie tylko wiernym, ale również całej lokalnej społeczności.
Dlaczego zmiana planu zagospodarowania budziła kontrowersje?
Zdaniem parafian problem polegał na tym, że miejscy planiści przewidywali dla tego terenu inne przeznaczenie. Pomimo że działka należy do parafii, w projekcie zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miała zostać wskazana jako przestrzeń publiczna z dominującą funkcją zieleni.
Zmiany miały objąć również teren przed kościołem od strony placu Szembeka. Według parafian miałby on pełnić funkcję przedłużenia placu publicznego.
W ocenie mieszkańców mogłoby to utrudnić realizację przyszłych inwestycji oraz prowadzenie prac na terenie należącym do parafii. Zwracali uwagę, że nawet modernizacja istniejącego ogrodzenia mogłaby w przyszłości napotkać dodatkowe ograniczenia wynikające z nowych zapisów planistycznych.
Parafianie zarzucają miastu hipokryzję
Mieszkańcy podkreślali również, że utrzymanie terenów zielonych powinno odbywać się przede wszystkim na gruntach należących do miasta. W ich opinii niezrozumiałe jest przenoszenie tego obowiązku na właścicieli prywatnych nieruchomości.
- Miasto walczy o utrzymanie zieleni na terenie Grochowa. Sprzeczne jest to z wcześniejszymi decyzjami, kiedy pobliski plac Szembeka został niemal w całości wybetonowany. Teraz miasto chce urządzić zieleń naszym kosztem, na naszej działce - mówił na antenie Zbigniew Śladowski z parafialnej rady ekonomicznej.
Podobne zdanie wyrażali inni mieszkańcy.- Przed nami jest plac Szembeka, który kilka lat temu został "gustownie" wybetonowany. Po co więc miasto miałoby dziś inwestować w zieleń gdzie indziej, skoro już istnieje ona na parafialnej działce? - pytała parafianka Justyna Kierył. Sprzeciw wobec planowanych zmian był znaczący. Do urzędu miasta wpłynęło blisko tysiąc pism od mieszkańców popierających plany inwestycyjne parafii i domagających się zmiany zapisów projektu planu miejscowego.
Rada Miasta zdjęła projekt z porządku obrad
Nieoczekiwany zwrot nastąpił podczas czerwcowej sesji Rady Miasta Warszawy. Na wniosek sekretarza miasta Macieja Fijałkowskiego radni niemal jednogłośnie zdecydowali o zdjęciu z porządku obrad projektu uchwały dotyczącej zmiany przeznaczenia kościelnego terenu w rejonie ul. Chłopickiego.
Decyzja została odebrana przez część mieszkańców jako sygnał, że władze miasta mogą wycofywać się z dotychczasowych planów. Nie wiadomo jednak, jakie będą dalsze losy projektu. Dla parafian i osób wspierających inwestycje przy parafii jest to dowód, że społeczny sprzeciw oraz aktywne uczestnictwo mieszkańców w procesie planistycznym mogą mieć realny wpływ na decyzje podejmowane przez samorząd.
DB
.










































