Pech Czterolistnej Koniczynki. Takich ulic mamy 145
20 października 2017
Mieszkańcy Czterolistnej Koniczynki i sąsiednich uliczek mają dość. Woda zbiera się tu regularnie a rów odwadniający ma około metra głębokości. - To niebezpieczne nawet dla życia, szczególnie dzieci. Rów należy ogrodzić. Ostatnio wpadł do niego samochód - grzmi jeden z mieszkańców.
- Wcale nie żądamy asfaltu! Wystarczy gruz lub kruszywo - mówi Mirosław Sadowski. - Szacuję, że dla 300 m drogi trzeba 120 metrów sześciennych, koszt 15 do 60 zł za tonę. Jeśli weźmiemy średnio 30 zł oraz 1,5 t/m3, to wychodzi 5400 złotych! Nawet jeśli dodamy koszt transportu i robocizny, to nie jest to koszt rujnujący budżet dzielnicy.
ZDM spowolnił ruch na Mehoffera. Nowe progi przy dziewięciu zebrach
Warszawski Zarząd Dróg Miejskich zamontował progi zwalniające przed dziewięcioma przejściami dla pieszych na ul. Mehoffera. Kierowcy muszą zdjąć nogę z gazu, ale piesi mogą czuć się bezpieczniej.
Ile kosztuje wybieranie wody i wyrównywanie? - pyta oburzony.
Takich ulic na Białołęce jest 145 i każdego roku przybywają nowe, bo kolejne tereny rolnicze przeznaczane są pod zabudowę. O ile deweloperzy są mobilizowani do wykonania nowych ulic we własnym zakresie, o tyle tam gdzie dominuje indywidualna zabudowa jednorodzinna drogi pozostają gruntowe przez lata. Trzy razy w roku wykonywane jest wałowanie. - Z gwarancją na 7 dni - wyśmiewa Mirosław Sadowski. - To marnowanie pieniędzy.
W ostatnią sobotę kałuża-gigant została zasypana kruszywem. Na jak długo to wystarczy?
(red)
.












































