Park Magiczna: Ogrodzony, ale otwarty w nocy
11 grudnia 2015
Na wschodniej Białołęce powstaje kolejne ogrodzenie.
- Ogrodzenie było częścią projektu parku.
"Łopaty pamięci" dla Zenków z Wiklinowej. Mieszkańcy drwią z urzędników
Na Henrykowie i Wiśniowie mieszkańcy niektórych ulic czują się niemal jak w Średniowieczu, mimo że białołęcki ratusz mają niemal po sąsiedzku. Projekt zgłoszony do budżetu obywatelskiego można odebrać jako manifest frustracji wobec wieloletniej inwestycyjnej indolencji urzędników.
Zostało zaprojektowane przez tę samą osobę, co inne elementy, ale w ubiegłych latach brakowało pieniędzy na jego wykonanie - mówi Marzena Gawkowska, rzeczniczka białołęckiego urzędu. - Zdecydowaliśmy o jego budowie po licznych prośbach mieszkańców o powstrzymanie aktów wandalizmu.
- Mamy już dość ogrodzeń i braku przestrzeni publicznej w naszej okolicy - odpowiada ponad 80 osób, które podpisały petycję przeciwko grodzeniu parku. - Nie uważamy płotu za gwarancję utrzymania czystości, braku pojedynczych zniszczeń czy bezpieczeństwa. Spoglądając na to racjonalnie, płot nie wpłynie na nikogo, motywując do niepozostawiania śmieci na ławce czy trawniku, ani do posprzątania po psie oraz nie zapewni bezpieczeństwa.
Z całą treścią petycji można zapoznać się tutaj. Do parku będzie prowadzić pięć wejść, jednym z nich będzie istniejąca furtka na osiedle przy Jesiennych Liści. Na razie nie będzie on jednak zamykany na noc, bo w kasie dzielnicy nie ma pieniędzy na zatrudnienie osoby zamykającej i otwierającej furtki.
Za ogrodzenie zapłacimy 81 tys. zł.
Dominik Gadomski
.











































