Oddaj, bo ci coś urwę!
8 maja 2009
Karina Wrzosek na co dzień pracuje jako sekretarka w bielańskiej komendzie. Odwagi gratulować mogą jej wszyscy koledzy - 21-latka poradziła sobie z bandytami, którzy pod Centrum Handlowym Wileńska napadli na chłopaka.
Pani Karina wracała właśnie z zakupów.
Zmiany dla rowerzystów na Reymonta, Lindego, Conrada i Sokratesa
Wybudowany został brakujący odcinek drogi dla rowerów wzdłuż ulicy Zgrupowania AK Kampinos, przy zajezdni Żoliborz. Dzięki temu rowerzyści z Bielan mają ciągłość drogi dla rowerów, która zaczyna się przy skrzyżowaniu ulic Encyklopedycznej z Pasymską oraz prowadzi pod samą stację metra Młociny. Dzięki budżetowi obywatelskiemu w przyszłym roku także inne drogi rowerowe zyskają lepszą przejezdność.
- W przejściu podziemnym zobaczyłam dwóch mężczyzn, którzy trzymali za kark młodego chłopaka żądając od niego pieniędzy. Krzyknęłam "odwalcie się od niego" i ru-szyłam na pomoc. Byli podchmieleni, wulgarnie pró-bowali się mnie pozbyć. Nie pozostałam im dłużna - posypały się wyzwiska - opowiada Karina Wrzosek. Nikt z przechodniów nie pomógł dziewczynie, mimo iż wiele osób widziało, że w przejściu dzieje się coś nie-pokojącego. - Zaczęłam głośno krzyczeć i wtedy ban-dyci się przestraszyli. Jeden z nich zerwał jeszcze chłopakowi łańcuszek z szyi. Krzyknęłam do niego "oddaj, bo ja też zaraz coś ci urwę". Oddali łańcuszek i uciekli - opowiada dziewczyna.
Karina, która na co dzień pracuje z policjantami, doskonale wiedziała co robić - była zdecydowana i nie okazywała strachu. - Kilka razy ja sama spotkałam się z podobnymi sytuacjami - ktoś żądał ode mnie telefonu czy pieniędzy. Dawałam radę - śmieje się. - Nie umiem stać bezczynnie, kiedy widzę, że komuś dzieje się krzywda - dodaje.
Chłopak bardzo dziękował dziewczynie za pomoc. Jej odwagę docenili także przełożeni. Wręczając jej dyplom komendant podkreślił, że to przyjemność praco-wać z takimi ludźmi. 21-latka chce być policjantką w wydziale kryminalnym.
cehadeiwu
.




































