O Mehoffera nie gadamy
6 listopada 2011
Podczas ostatniej sesji rada dzielnicy wyrzuciła z porządku obrad projekt uchwały o potrzebie pilnego remontu ulicy Mehoffera. Ulica miała być frezowana dawno temu, ale białołęccy radni Platformy postanowili o tym nie debatować.
Nowy żłobek na Białołęce. Realna potrzeba czy duża rozrzutność?
Na wschodniej Białołęce powstanie nowy publiczny żłobek dla 100 dzieci. Inwestycja kosztować będzie ponad 13 mln zł, podczas gdy w dzielnicy już teraz jest 301 wolnych miejsc. Czy przy spadającej liczbie urodzeń Warszawa potrzebuje kolejnych żłobków?
Niestety, zdjęto go z porządku obrad. Dlaczego?
- Droga jest zniszczona i wymaga remontu, jednak z powodu budowy wiaduktu przy Klasyków ulicą Mehoffera przebiega objazd - mówi radny Mariusz Wajszczak, szef klubu PO.
Nieco odmienne zdanie na temat sensowności podjęcia wspomnianej uchwały ma opozycyjny radny Wojciech Tumasz.
- Uchwała nie mówiła "natychmiast frezować", tylko w najbliższym czasie, jak najszybciej. Biorąc pod uwagę procedury w urzędzie miasta, w praktyce oznacza to, że frezowanie byłoby w 2012 r. Zresztą zawsze można było to w dyskusji nad uchwałą zmienić - tłumaczy radny Tumasz.
W planach na 2012 rok Zarząd Dróg Miejskich przewiduje wymianę nawierzchni Mehoffera na odcinku między Modlińską a Polnych Kwiatów. Problem w tym, że dokładnie takie same plany były rok temu. Remont ulicy Mehoffera miał się odbyć w jeden z weekendów w roku 2011, najprawdopodobniej podczas wakacji. Nie odbył się, bo nie znalazły się na niego pieniądze.
Czy znajdą się tym razem? Radni PO są optymiastami. Mieszkańcy widzą to inaczej: - Prawdopodobieństwo wynosi pięćdziesiąt procent. Wyremontują albo nie wyremontują. Fifty-fifty - komentuje jeden z kierowców i dodaje, że w żadne deklaracje władz już nie wierzy.
Anna Sadowska
.











































