Namiotnik czeremszaczek atakuje
25 czerwca 2010
Czeremchy w lesie Bródnowskim zaatakował szkodnik - namiotnik czeremszaczek. Wygląda to przerażająco, wydaje się, że wielkie połacie lasu pokryte są pajęczyną.
Zatoki przystankowe to przeżytek?
Kto powinien mieć priorytet w mieście: samochody czy piesi? Zdaniem coraz większej liczby osób, a także strategii transportowej Warszawy, odpowiedź jest prosta: piesi. Dlaczego więc zwężamy chodniki tam, gdzie pieszych jest najwięcej?
O sprawie mówi Marek Roman, zastępca dyrektora Lasów Miejskich: - Owadem atakującym czeremchę amerykańską na terenie lasu Bródnowskiego jest namiotnik czeremszaczek - wyjaśnia. - To owad bez znaczenia dla ekosystemu leśnego, ata-kujący tylko jeden gatunek drzew. W związku z niewielkim rozmiarem szkód spo-wodowanych przez żerowanie tego owada w populacji czeremchy w lesie Bródnow-skim - nie planujemy żadnych zabiegów ochronnych.
To, co wygląda przerażająco i niepokoiło osoby przebywające w lesie, okazuje się sprawą niegroźną dla drzew. To dobra wiadomość, bo mieszkańcy Zacisza, Tar-gówka, Bródna i wschodniej Białołęki przyzwyczaili się odpoczywać w bródnowskim lesie. Szkoda, żeby jakiś szkodnik las zjadł.
jzv
.




































