Most na Zdziarskiej się wali. Wkrótce nie pojadą nim autobusy
25 stycznia 2015
Bardzo złe wiadomości dla mieszkańców wschodniej Białołęki. Mostek nad rzeką Długą jest w fatalnym stanie. Ekspertyza wykazała, że miejskie autobusy będą mogły nim kursować jedynie do 1 czerwca. Mostkiem i tak nie mogą jeździć ciężarówki, choć niektórzy kierowcy nic sobie z tego nie robią. Białołęcki ratusz już wystąpił o fundusze na remont przeprawy.
Ulicą Zdziarską do pętli Olesin jeździ autobus 134. Zbiera on mieszkańców do wielkiego węzła przesiadkowego Żerań FSO. Żeby wydostać się z tej okolicy, pojazd musi przejechać przez mostek nad rzeczką Długą i włączyć się do ruchu w ulicy Kąty Grodziskie.
ZDM spowolnił ruch na Mehoffera. Nowe progi przy dziewięciu zebrach
Warszawski Zarząd Dróg Miejskich zamontował progi zwalniające przed dziewięcioma przejściami dla pieszych na ul. Mehoffera. Kierowcy muszą zdjąć nogę z gazu, ale piesi mogą czuć się bezpieczniej.
Nie chciałbym być skarbnikiem miasta i decydować komu zabrać, by dać innemu, jednak tutaj jest ewidentna potrzeba rozwiązania problemu tysięcy mieszkańców Białołęki - podkreśla wiceburmistrz Piotr Smoczyński.
Niestety, stan mostu jest fatalny. Pojazdy ważące powyżej 10 ton mają tam zakaz wjazdu - wyjątek stanowią autobusy linii 134. Tymczasem najświeższa ekspertyza budowlana wykazała, że grozi on zawaleniem. Dlatego autobusy mają prawo korzystać z przeprawy jedynie do 1 czerwca. - Mostek jest w fatalnym stanie i korzystanie z niego przez autobusy jest niebezpieczne - mówi Piotr Smoczyński, wiceburmistrz Białołęki. - Wystąpiliśmy do władz miasta z wnioskiem o pieniądze na odbudowę mostku. To kwota około 4,5 mln zł. Chodzi bowiem nie tylko o odbudowę konstrukcji, ale także zbudowanie chodników. W tej chwili piesi muszą chodzić jezdnią - wyjaśnia wiceburmistrz Smoczyński. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy pieniądze zostaną wygospodarowane. - Nie chciałbym być skarbnikiem miasta i decydować komu zabrać, by dać innemu, jednak tutaj jest ewidentna potrzeba rozwiązania problemu tysięcy mieszkańców Białołęki - podkreśla Piotr Smoczyński.
Burmistrz Piotr Jaworski dodaje, że w zaistniałej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłaby przebudowa całego układu drogowego w sąsiedztwie zjazdu z mostu. - Problem w tym, że Zdziarska jest dzielnicowa, a ulica Kąty Grodziskie w zarządzie ZDM - mówi burmistrz. - Niemniej jednak będę starał się o to, by ZDM również otrzymał fundusze na przebudowę skrzyżowania, aby autobusy mogły bez problemów skręcać ze Zdziarskiej w lewo.
Rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Adam Sobieraj mówi, że czeka na kolejne decyzje miejskiego ratusza. - Dopiero wtedy będziemy mogli podjąć decyzję o tym, czy przy okazji odbudowy mostu przebudujemy skrzyżowanie Zdziarskiej i Kątów Grodziskich - mówi.
PB
.
















































