Bunt na Zdziarskiej. "Syn idzie 2,5 km piechotą do przystanku"
23 października 2015
Brak chodników, latarń i autobusu. Mieszkańcy wschodnich rubieży Białołęki, choć oficjalnie są zameldowani na terenie stolicy, żyją jak na dalekiej prowincji. - Nie ma komunikacji miejskiej. Mój syn do przystanku autobusowego idzie 2,5 kilometra - żali się pani Sylwia z ulicy Kniei. Na poprawę sytuacji trzeba poczekać rok. Będzie chodnik, a z zaoszczędzonych pieniędzy powstaną przystanki. Wtedy też na koniec Zdziarskiej ruszy autobus.
"Pas startowy" nad Wisłą. Mieszkańcy wymusili zmiany
Słynny "pas startowy" na wale wiślanym na Nowodworach przed dwoma laty niespodziewanie trafił do ogólnopolskich mediów. Niestety, nie była to inwestycja, z której warszawski Zarząd Zieleni mógłby być dumny. Mieszkańcy i samorządowcy od dawna apelują o demontaż migających lampek. Co dzieje się w tej sprawie?
Na Zdziarskiej nie ma chodnika ani komunikacji miejskiej. - Odprowadzam syna "na telefonie" - tak mówiłam podczas komisji rady miasta. Mój synek samodzielnie pokonuje drogę do szkoły z ul. Kniei i cały czas ma telefon przy uchu. Kiedy dochodzi do przystanku autobusowego oddalonego od miejsca zamieszkania o 2,5 km, oddycham z ulgą, dziś znów udało się dojść do cywilizacji bez kłopotów. Syn doszedł do autobusu dojeżdżającego do Szkoły Podstawowej nr 31. Powrót do domu to znów strach o dziecko, ale pracuję do godziny 18 i musi poradzić sobie sam. Chodzić gdziekolwiek po zmroku to już niemożliwe, jesteśmy uwięzieni, gdy nie ma samochodu - żali się w liście do redakcji pani Sylwia i dodaje, że od dwóch lat wraz z grupą mieszkańców Olesina walczy o poprawę tutejszej infrastruktury. - Do najbliższej szkoły są 4 km, z czego 2,5 km dzieci muszą przejść pieszo, bez chodnika, bez latarni, bez autobusu. A gimbus się nie należy, bo to miasto - podkreśla pani Sylwia.
Będzie chodnik w 2016 roku
Ostatnio odbyło się spotkanie mieszkańców wschodniej Białołęki z burmistrzem Piotrem Jaworskim i jego zastępcą Piotrem Smoczyńskim. Przyszli na zaproszenie Stowarzyszenia Moja Białołęka. Tematem była oczywiście kwestia chodnika i komunikacji na Zdziarskiej. - Chodnik powstanie w 2016 roku. Będzie położony po prawej stronie ulicy, pomiędzy rowem odwadniającym, a granicami posesji - zdradza radna Agnieszka Borowska. - Jego początek znajdzie się za przejściem dla pieszych przy ul. Ruskowy Bród, a koniec przy ul. Olesin. Budowa pętli autobusowej w okolicach ul. Kroczewskiej umożliwiłaby korzystanie z komunikacji miejskiej mieszkańcom z rejonu ulic: Kroczewskiej, Kniei, Słonecznego Poranka, Olesina i Chudoby i docelowo takie rozwiązanie zostanie zrealizowane - zapewnia wiceburmistrz Piotr Smoczyński. W pobliżu drogi dojazdowej do osiedla Olesin znajdzie się przejście dla pieszych i zatoka autobusowa po lewej stronie ulicy. Inicjatywa powstania tej części chodnika powstała podczas pierwszej edycji budżetu partycypacyjnego. Mieszkańcy osiedla Olesin, domów przy ul. Kroczewskiej, ul. Słonecznego Poranka i ul. Zdziarskiej współpracowali ze mną jako radną oraz burmistrzami Piotrem Jaworskim i Piotrem Smoczyńskim, poszukując możliwości jego wykonania. Ze względu na to, że inwestycji nie można było zrealizować w ciągu jednego roku - co jest jednym z warunków finansowania ramach budżetu partycypacyjnego - inwestycja powstaje z funduszy dzielnicy - informuje radna Borowska.
Autobus? Najpierw zbudujcie pętlę
Mieszkańcy błagają o budowę pętli autobusowej, a jeśli nie pętli, to chociaż zawrotki, by w rejon Kroczewskiej, Zdziarskiej i Kniei mógł dojechać autobus. Na razie nie ma jednak mowy o transporcie publicznym do tej części Olesina. - Obecnie Zarząd Transportu Miejskiego nie ma technicznych możliwości uruchomienia linii autobusowej kursującej ulicą Zdziarską. Linia zostanie uruchomiona w momencie zapewnienia przez urząd dzielnicy odpowiedniej infrastruktury, czyli niezbędnych dla autobusów parametrów jezdni, zawrotki oraz przystanków - informuje Magdalena Potocka, rzeczniczka prasowa ZTM. Kiedy więc powstanie jakakolwiek infrastruktura, by uruchomić tu autobus?
- Budowa pętli autobusowej w okolicach ul. Kroczewskiej umożliwiłaby korzystanie z komunikacji miejskiej mieszkańcom z rejonu ulic: Kroczewskiej, Kniei, Słonecznego Poranka, Olesina i Chudoby i docelowo takie rozwiązanie zostanie zrealizowane - zapewnia wiceburmistrz Piotr Smoczyński i zaznacza, że pieniądze "nie spadają z nieba". - Niestety wiąże się to z dużym nakładem finansowym - trzeba poszerzyć ulicę Zdziarską o ok. 1,5 m, przebudować rowy melioracyjne i wybudować chodnik wzdłuż drogi, bo mieszkańcy powinni mieć możliwość bezpiecznego dojścia do przystanku. Na razie nie mamy w budżecie wystarczających kwot, aby zrealizować inwestycję w całości, więc planujemy podzielenie zadania na dwa etapy. Korzystając z tego, że będzie wykonywany chodnik przy Zdziarskiej na odcinku od Ostródzkiej do Chudoby, w pierwszej kolejności chcemy wybudować pętlę właśnie przy ulicy Chudoby. Znajduje się tam teren Skarbu Państwa, który podlega komunalizacji i można go pozyskać na ten cel. Mamy nadzieję, że po przetargach na przebudowę ulicy Zdziarskiej (łącznie z mostem na rzece Długiej i rondem) pozostaną oszczędności, które będzie można przeznaczyć na ten cel. Pewność, że dysponujemy odpowiednią kwotą i budowa pętli przy ul. Chudoby zostanie zrealizowana będziemy mieli we wrześniu przyszłego roku - podkreśla wiceburmistrz Piotr Smoczyński.
Pożyjemy, zobaczymy - jak mówi stare przysłowie.
Przemysław Burkiewicz
.
















































