Maszt Orange już stoi. Mieszkańcy protestują
28 października 2019
Budowa masztów telefonii komórkowych rzadko kiedy nie wywołuje sprzeciwu i ostrych protestów lokalnej społeczności. W przypadku masztu na granicy Białołęki z Jabłonną sprawę załatwiono po cichu. Urzędnicy wydali pozwolenia, masz już stoi.
- Podczas wydawania pozwolenia na budowę masztu dla Orange Polska na działce przy ul. Modlińskiej 346 nie wzięto pod uwagę stron postępowania, czyli osób które bezpośrednio sąsiadują z działką - alarmuje radny Piotr Cieszkowski.
Radny twierdzi, że sąsiedzi dowiedzieli się o budowie masztu w momencie, kiedy jego konstrukcja już była stawiana.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Nie było więc możliwości wniesienia do urzędu żadnych skarg, zażaleń czy nawet uwag. A przecież z góry wiadomo, że tego typu instalacje zazwyczaj wzbudzają wiele kontrowersji, a ich przeciwników - zwłaszcza wśród najbliższego sąsiedztwa - nigdy nie brakuje. Dobry zasięg i szybki internet chciałby mieć każdy. Maszty i stacje bazowe w najbliższej okolicy - nikt.
Projektant wskazał, urzędnicy "klepnęli"
Pozwolenie na budowę stacji bazowej Orange na terenie działki przy ul. Modlińskiej 346 wydano w miejskim Biurze Architektury i Planowania Przestrzennego. Projektant w dokumentacji wskazał, że na podstawie rozporządzenia Ministra Środowiska z 2003 r. określił przewidywane zasięgi oddziaływania pól elektromagnetycznych o poziomach ponadnormatywnych. Zamykają się w maksymalnym zasięgu do 125,2 m od stacji bazowej i wyłącznie w miejscach niedostępnych dla ludzi - od 17 m do 32,5 m nad maksymalną wysokością zabudowy wynoszącą 12 m - wszystko zgodnie z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego osiedla Dąbrówka Szlachecka część północna.
Co można zrobić?
Projektant stwierdził, że budowa stacji bazowej nie zalicza się do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko i sporządzenie raportu środowiskowego nie jest wymagane. - Dokonując analizy całości zabranego materiału dowodowego w omawianej sprawie organ stwierdził, że przedmiotowa inwestycja nie będzie stanowiła zagrożenia dla ludzi i środowiska oraz nie narusza interesów właścicieli działek sąsiednich - informuje Biuro Architektury. Czy to definitywnie kończy sprawę? Maszt telefonii komórkowej od kilku tygodni już stoi - Złożone jest pismo o uznanie sąsiada za stronę postępowania. Razem z zarządem dzielnicy chcemy wyjaśnienia tej budowy - mówi Piotr Cieszkowski.
(DB)
.








































