Malownicze Boernerowo: podróż w lata trzydzieste
6 kwietnia 2016
Rozpoczynamy cykl artykułów, poświęconych najładniejszym, najciekawszym, najbardziej pozytywnym miejscom na Bemowie. Zaczynamy u źródeł dzisiejszej dzielnicy...
Bemowski OPS kończy wieloletnią tułaczkę. Nowa siedziba w budowie
Władze Bemowa podpisały umowę na budowę nowej siedziby Ośrodka Pomocy Społecznej przy ul. Oławskiej. Spośród ośmiu oferentów wybrano wykonawcę inwestycji. Co zaoferuje nowy budynek i kiedy można się spodziewać końca prac?
czyli na Boernerowie. Tzw. Osiedle Łączności będzie za kilka lat obchodzić setne urodziny. Podczas tego stulecia w Warszawie zmieniło się praktycznie wszystko, ale Boernerowo jak było, tak jest na uboczu. Powstało w lesie obok wówczas nowej Transatlantyckiej Centrali Radiotelegraficznej dla pracowników odpowiednika dzisiejszego Ministerstwa Komunikacji z woli jednego człowieka - ministra d/s poczt i telegrafów Ignacego Boernera. Do roku 1935 gotowych było prawie trzysta, nowoczesnych jak na tamte czasy, domów wyposażonych w instalacje elektryczne i wodno-kanalizacyjne. Komunikację z Warszawą zapewniała - tak jak dziś - linia tramwajowa. Boerner nie dożył ostatniego etapu prac, zmarł w 1933 roku.
Dziś Boernerowo jest sennym osiedlem na peryferiach metropolii. W weekend, przy ładnej pogodzie, osiedle sprawia wrażenie prawie bezludnego. Wąskimi chodnikami chodzą pojedyncze osoby, w ogródkach szczekają psy. To idealne miejsce na spacer lub jazdę rowerem, zapomniane przez większość warszawiaków i chyba też bemowian. Niezwykle malownicze domy Boernerowa, zwłaszcza nieliczne już drewniane, zasługują na uwagę nie mniej, niż osiedle Przyjaźń czy Fort Bema. Wizyta tam to podróż w lata 30., te dobre.
Które miejsca na Bemowie - według Czytelników - zasługują na stałą pozycję w rankingu najciekawszych i wartych wyróżnienia?
Dominik Gadomski
.
















































