REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Bemowo

Samorząd

 

Burmistrz kontra burmistrz. Spór o nową szkołę

  5 kwietnia 2016

Burmistrz kontra burmistrz. Spór o nową szkołę
źródło: bemowo.waw.pl

Dwa konkurencyjne zarządy dzielnicy, dwa pomysły na budowę szkoły - Marek Lipiński i Krzysztof Zygrzak prowadzą korespondencyjną wojnę.

REKLAMA

Miesiąc temu Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za niebyłą jedną z sesji rady dzielnicy, co w interpretacji byłego burmistrza Krzysztofa Zygrzaka oznacza, że wrócił on na stanowisko. Innego zdania są prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i nowy burmistrz Marek Lipiński, urzędujący w ratuszu przy Powstańców Śląskich. Jedną z kości niezgody jest lokalizacja nowej szkoły podstawowej. Ma ona powstać w rejonie Szeligowskiej na Chrzanowie, na gruntach odkupionych od prywatnych właścicieli. Wcześniej mówiło się jednak o miejskiej działce obok węzła trasy S8 z Lazurową.

- Lokalizacja ta pozwoliłaby korzystać z placówki zarówno dzieciom z zabudowywanego sukcesywnie Chrzanowa, jak i mieszkającym na nowych osiedlach w okolicy ulic Pełczyńskiego, Kocjana, Narwik czy Dywizjonu 303 - pisze Zygrzak. - Tylko tam miasto posiada działkę o odpowiedniej wielkości. Lokalizacja w bliskiej odległości zespołu szkół przy Thommeego pozwalałaby bezkonfliktowo przenieść gimnazjum wraz z uczniami i nauczycielami do nowej siedziby.

Zdaniem Zygrzaka szkoła przy Szeligowskiej będzie potrzebna "za jakiś czas" a przeznaczone na zakup ziemi miliony można wydać na pilniejsze potrzeby. Twierdzi on także, że zmiana decyzji spowoduje opóźnienie, podczas którego istniejące szkoły podstawowe się przepełnią.

- Działka, na której miała być zrealizowana inwestycja, jest za mała - odpowiada Lipiński. - Szkoła przy Zachodzącego Słońca została wybudowana dla tysiąca uczniów przy powierzchni 18.716 m2. Rada Warszawy przyznała już 34 mln zł na zakup działki, projekt i budowę zespołu na Chrzanowie. Jeśli uda się sprawnie znaleźć odpowiednie miejsce i przeprowadzić transakcję, realną datą otwarcia jest rok 2019. Zaproponowana działka przy Lazurowej w założeniach poprzedniego zarządu liczy zaledwie 9.675 m2 dla 1200 dzieci.

Urzędujący burmistrz nie widzi niczego dziwnego w zakupie działki pod budowę szkoły. Przypomina też, że w ubiegłym roku lokalizację przy Lazurowej krytykowali także niektórzy radni.

- Odpowiednia powierzchnia działki pozwoli na wybudowanie na niej szkoły dla 1200 uczniów, przedszkola dla 300 dzieci, jak i żłobka - pisze Lipiński.

Rada Warszawy przyznała już 34 mln zł na zakup działki, projekt i budowę zespołu na Chrzanowie. Jeśli uda się sprawnie znaleźć odpowiednie miejsce i przeprowadzić transakcję, realną datą otwarcia jest rok 2019.

(dg)

 

Czytaj na ten temat

Komentarze (29)

# Gość

05.04.2016 09:28

Dla mnie szkoła powinna powstać przy Szeligowskiej. Jeżeli teraz wybudują szkołę na Lazurowej to jaka jest pewność, że ziemi przy Szeligowskiej nie kupi jakiś deweloper? Później może być za późno na zakup ziemi. Poza tym przy Szeligowskiej powstaje gigantyczne osiedle. Sama na nim będę mieszkać i nie wyobrażam sobie dowozić trójki dzieci do szkoły przy Lazurowej.

# Bezprzesady

05.04.2016 09:30

Większość ludzi wozi i żyją. Każdy by chciał szkołę pod nosem.

# Realistka

05.04.2016 10:13

Patrząć realistycznie - na Chrzanowie ma mieszkać 30 tysięcy ludzi, w większości rodziny z małymi dziećmi i szkoła tam jest bardzo potrzebna. Rodzice mogliby zaprowadzać dzieci pieszo do szkoły a starsze dzieci chodziły by do niej samodzielnie. Nie generowano by sztucznych korków spowodowanych koniecznością dojazdu do szkoły położonej po drugiej stronie trasy S8 (proszę zauwazyć jak już teraz wygląda ruch na ulicy Lazurowej w godzinach szczytu i nawet poszerzenie ulicy nie pomoże rozładować natężenia ruchu jeśli dojdą setki rodziców dowożących dzieci do szkoły). Ponadto z Chrzanowa nie ma bezpośredniego autobusu dojeżdżającego do planowanej szkoły przy Lazurowej co wydłużało by czas dojazdu do niej i zniechęcało do korzystania z komunikacji miejskiej.

REKLAMA

# Kowalll

05.04.2016 10:30

Zdecydowanie przy Lazurowej

# jkk

05.04.2016 10:58

Pani Agnieszka Goryszewska ma złą pamięć twierdząc, że działki które w rejonie Szeligowskiej mają szansę być wykupione przez miasto z przeznaczeniem pod szkołę wykupywali bemowscy radni. Te działki od pokoleń są własnością ludzi, którzy zajmowali się uprawą ziemi. Od czasu transformacji ustrojowej, która odbyła się w dużej mierze kosztem rolników, uprawa ziemi w tym rejonie stała się coraz bardziej kosztownym hobby. Nie ma się co dziwić, że rolnicy wolą zmienić swój fach, sprzedać ziemię po to choćby, aby zapewnić lepszą przyszłość swoim dzieciom. Z uwagi na doskonałą lokalizację, chętnych do zakupu ziemi nie brakuje. Sam znam przynajmniej dwie doskonałe lokalizacje dla zespołu szkolno-przedszkolnego z dodatkiem żłobka w pobliżu Batalionów Chłopskich czyli w centrum przyszłego 30 tysięcznego osiedla. Dyskusja na temat gdzie zbudować szkołę to zwykłe bicie piany, szkoły potrzebne są i w jednym i w drugim miejscu. Wobec ograniczonych środków, wybierać trzeba jednak taką lokalizację inwestycji, która pozwoli rozwiązać więcej problemów. I takim rozwiązaniem jest bezwzględnie zamysł wybudowania szkoły dla Chrzanowa na Chrzanowie.

# bemwaw

05.04.2016 11:24

Gdy czytam, że szkoła Przy Zachodzącego Słońca docelowo ma pomieścić 1000 uczniów to się zastanawiam gdzie te wszystkie dzieci będą się przebierać, bo chyba na korytarzach albo w klasach? Tak skopany został projekt tej nowej szkoły zatwierdzony przez jakiegoś dyletanta! Ale to norma wśród urzędasów.
Jak obecne i byłe władze Bemowa to nie moja bajka to tutaj Zygrzakowi przyznaję rację. Szkoła przy Lazurowej może być mniejsza, ale trzeba ja natychmiast budować z bardzo bliską perspektywą następnej. Autobus nr.220 Lazurową ma jeździć lada moment.
Inna sprawa to bezmyślne wcześniejsze pozbycie się terenów przez dzielnicę.
Ciekawą rzecz poruszyła pani Goryszewska z FC, trzeba by to sprawdzić i ewentualnie monitorować.

REKLAMA

# PEŁ

05.04.2016 12:12

A inne dzieci? Dzieci z Pełczyńskiego muszą zasuwać na Jelonki do beznadziejnej szkoły.

# bemowianka

05.04.2016 12:23

nie wyobrażam sobie tak dużej szkoły przy ulicy Lazurowej, chyba że nasze bloki, w których mieszkamy, zepchną do fosy. Zresztą ta lokalizacja jak na szkołę podstawową jest fatalna. Z jednej strony trasa szybkiego ruchu, tory kolejowe, wiadukt i fosa za osiedlem. Że nie wspomnę że jak wcisną szkołę na tą działkę to nie będzie miejsca nawet na stojaki do rowerów nie mówiąc o parkingu, placu zabaw czy boisku szkolnym. Pogratulować pomysłu.

# Rudolf_z_Bemowa

05.04.2016 13:10

Według mnie BURMISTRZ Zygrzak ma rację. Szkoła na Bemowie dla "zachodniego Bemowa" (nie tylko dla Chrzanowa, ale także dla dzieci z ul. Pełczyńskiego, Dywizjonu 303, czy z Grotów) potrzebna jest teraz, a nie za kilka lat. Nie możemy czekać kolejne lata na wybudowanie molocha na Chrzanowie. Obecnie na wymienionych obszarach/ulicach mieszka wcale nie mniej dzieci niż na walczącym z całym Bemowem Chrzanowie. I to przy Lazurowej powinna powstać niewielka szkoła dla dzieci z tych okolic. Obecnie dzieci z Dywizjonu 303 dojeżdżają do szkoły na ul. Zachodzącego Słońca - ponad 4 km, bez jakiejkolwiek komunikacji miejskiej. Jaki jest sens, by czekać z budową szkoły kolejne kilka lat? Mamy działkę, mamy pieniądze na budowę szkoły, mamy ustaloną lokalizację inwestycji celu publicznego. Na co tu czekać? Jednocześnie warto zadbać o działkę na Chrzanowie. P.S. Czekamy na powrót jedynego BURMISTRZA, wybranego przez Mieszkańców, a nie z nadania partyjnego. Burmistrz dla Bemowa powinien być z Bemowa i znać sprawy Bemowa. Dosyć mamy wiernych i miernych "urzędników" z PO.

REKLAMA

# Hmóra

05.04.2016 15:18

Szkola na Chrzanowie to jedyna sluszna lokalizacja. Brak planu spowoduje, ze dzialki wykupia developerzy i potem bedzie mleko rozlane. Skoro sa na to srodki to trzeba zbudowac tam szkole. Poprzednia lokalizacja to pomylka.

# BeMózg

05.04.2016 23:11

#Bezprzesady - nie ma racji. Otóż współczesnym standardem cywilizacyjnym w miastach w Polsce czy w krajach zachodniej i środkowej Europy jest szkoła zlokalizowana w takiej odległości od miejsca zamieszkania, że dziecko można odprowadzić na piechotę a nieco starsze dziecko samo dojdzie do niej na piechotę. Inaczej jest w Stanach Zjednoczonych czy w Australii - krajach o małej gęstości zaludnienia i społeczeństwach ubóstwiających samochody.
W stolicy konieczność dowożenie dziecka samochodem do szkoły świadczy o zacofaniu cywilizacyjnym dzielnicy.

# bemwaw

06.04.2016 00:17

#BeMózg napisał(a) 05.04.2016 23:11
#Bezprzesady - nie ma racji. Otóż współczesnym standardem cywilizacyjnym w miastach w Polsce czy w krajach zachodniej i środkowej Europy jest szkoła zlokalizowana w takiej odległości od miejsca zamieszkania, że dziecko można odprowadzić na piechotę a nieco starsze dziecko samo dojdzie do niej na piechotę. Inaczej jest w Stanach Zjednoczonych czy w Australii - krajach o małej gęstości zaludnienia i społeczeństwach ubóstwiających samochody.
W stolicy konieczność dowożenie dziecka samochodem do szkoły świadczy o zacofaniu cywilizacyjnym dzielnicy.
Ale zrozum, że rodzice nie pracują obok szkoły. Wsiadają rano w auto, zawożą dzieci i potem bezpośrednio jada do pracy na drugi koniec Wawy. Nie ma czasu odprowadzać dziecka na zajęcia, wracać do chałupy i dopiero wybierać się do pracy, a większość pierwszoklasistów bez opieki do szkoły nie pójdzie, a nawet i drugo jeśli do przejścia jest ruchliwa ulica jak np. Powstańców. Na tym to polega. KPW?

REKLAMA

# Bemmeb

06.04.2016 06:26

No to bedziesz wozic dziecko na Szeligowska, kpw?

# bemwaw

06.04.2016 09:29

#Bemmeb napisał(a) 06.04.2016 06:26
No to bedziesz wozic dziecko na Szeligowska, kpw?
ROTFL. Nie będę nigdzie woził, bo moje dzieci chodzą na szkoły na Zachodzącego Słońca do której mają 300m.
Spór generalnie mnie nie dotyczy, a że mam prawo do wypowiedzi to robię to obiektywnie i wskazuję co moim zdaniem powinno się zrobić. KPW?

# nova

06.04.2016 10:17

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja bym wolała szkołę przy Szeligowskiej, lokalizacja przy Lazurowej jest mało atrakcyjna moim zdaniem. To, ze jest tam działka miejska nie ma znaczenia, miasto kupi przy Szeligowskiej, a zawsze może sprzedać tą przy Lazurowej... Rozumiem jednak, że każdy by chciał mieć szkołę blisko. Ja także. Nie musiałabym odwozić dzieci do szkoły, która nie jest po drodze do pracy i przebijać się przez korki, żeby za chwile wracać i stać w korkach na Lazurowej znowu. Ten spór tutaj nie ma za bardzo sensu, to co jednym odpowiada, innym z kolei w ogóle nie pasuje. Tyle samo ludzi jest za jedną jak i za drugą opcją. Sonda na stronie nie jest miarodajna, nie wszyscy czytają, głosują, a wynik sondy i tak nie ma znaczenia. Władze i tak zrobią co uważają za stosowne. Czekam na ostateczną decyzję

REKLAMA

# BeMózg

06.04.2016 13:43

#bemwaw - Ale dziecko jest pierwszoklasistą i drugoklasistą tylko przez dwa lata (a może z Twoim dzieckiem jest inaczej?), natomiast przez pozostałe dziesięć lat nauki powinno móc samodzielnie chodzić do szkoły. Ażeby to było możliwe, szkoła powinna być w niedużej odległości od domu. Ponadto nie wszyscy rodzice muszą jeździć do pracy samochodami na drugi koniec miasta. Są tysiące takich którzy jeżdżą komunikacją publiczną, i niekoniecznie na drugi koniec miasta bo potrafili zdobyć pracę bliżej.

# jkk

06.04.2016 18:32

Rozumiem opinie osób dla których lokalizacja szkoły w pobliżu miejsca zamieszkania jest bardzo ważna. Rozumiem też osoby decydujące o tym, gdzie ta lokalizacja będzie mieć miejsce. Często wspomniane opinie bywają rozbieżne. Wystarczy mieć na uwadze porównanie efektów na jakie pozwalają dwie różne lokalizację. Ta przy Lazurowej pozwoli wybudować jedynie szkołę i to niewystarczającej wielkości. Ta na Chrzanowie umożliwi wybudowanie dużej szkoły, przedszkola i żłobka. Bemowo nie sprzeda działki przy Lazurowej. O ile sobie przypominam, to miasto usiłowało tę działkę sprzedać - taką zapowiedź czytałem w Rzeczpospolitej w lipcu 2014, na tej działce można w przyszłości wybudować małą szkołę lub np. mieszkania komunalne.

# bemwaw

06.04.2016 21:58

#BeMózg napisał(a) 06.04.2016 13:43
#bemwaw - Ale dziecko jest pierwszoklasistą i drugoklasistą tylko przez dwa lata (a może z Twoim dzieckiem jest inaczej?), natomiast przez pozostałe dziesięć lat nauki powinno móc samodzielnie chodzić do szkoły. Ażeby to było możliwe, szkoła powinna być w niedużej odległości od domu. Ponadto nie wszyscy rodzice muszą jeździć do pracy samochodami na drugi koniec miasta. Są tysiące takich którzy jeżdżą komunikacją publiczną, i niekoniecznie na drugi koniec miasta bo potrafili zdobyć pracę bliżej.
Sugerujesz, że gdy moje dziecko skończy 1 i 2 klasę to roczniki niższe już się nie uczą, a może już w ogóle dzieci później się nie rodzą? Zastanawiasz się trochę co piszesz BeMózg, czy może jednak BezMózg?
Wiesz ile jest samych klas pierwszych w szkole 357? Chyba z 15 + klas drugich z 10 + całe przedszkole. Wystarczy, że 1/3 dojeżdża samochodami.

REKLAMA

# Bemowiak

07.04.2016 22:32

Zdecydowanie Chrzanów i do tego kompleks : szkoła, przedszkole i żłobek! To jest rozwi

# bemowianka

08.04.2016 13:59

A może by tak zarząd dzielnicy zaczął myśleć o brakach w sieci gimnazjum?
Zmiana obwodów gimnazjów ze względu na przepełnione szkoły na kilka dni prze egzaminem szóstoklasisty jest nie fair wobec rodziców i uczniów!!!
O takich sprawach należy myśleć wcześniej.
Szkoda, że 31.08 nie dowiedzieliśmy się, która szkoła jest naszym rejonem.
więcej na forum

REKLAMA

REKLAMA

Najnowsze informacje

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Artykuły partnerskie

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Kup bilet

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Znajdź swoje wakacje
Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl    Stanowią one własność prawnie chronioną należącą do Wakacje.pl S.A. i/lub jej partnerów.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy w naszym pasażu

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA