M4 Bis dla Zielonej Białołęki wzbudziło poruszenie. Czy Tarchomin na tym straci?
dzisiaj, 11:30
Całkiem niedawno w mediach społecznościowych zawrzało, szczególnie w żerańskich grupach dyskusyjnych. Powodem jest koncepcja nowego przebiegu metra w kierunku Zielonej Białołęki. Czy jego realizacja miałaby się odbyć kosztem Tarchomina?
Jeden z użytkowników Facebooka zaalarmował, że stowarzyszenie Razem dla Białołęki zgłasza do projektu Planu Ogólnego i Strategii 2040+ nową propozycję przebiegu czwartej linii metra na Białołęce (a po części także na Bielanach). Jak napisał:
"(..
Flyspot wyróżniony nagrodą Tripadvisor Travellers' Choice! Latałeś/aś już w tym tunelu?
Są miejsca, o których najlepiej świadczą nie hasła reklamowe, lecz opinie gości. Właśnie do tej grupy dołącza teraz Flyspot, uhonorowany nagrodą Tripadvisor Travellers' Choice 2025. Co sprawia, że tyle osób wraca z tego miejsca z wrażeniem, że trzeba to przeżyć samemu?
.) forsują odgięcie projektowanej linii metra M4 z pierwotnego przebiegu przez Żerań na Tarchomin, na trasę pomijającą naszą okolicę - w kierunku Ostródzkiej i osiedla Derby. Musimy zaangażować się w konsultacje i obronić projekt M4 z planowanymi stacjami Płochocińska, Obrazkowa i Myśliborska".
Apel wzbudził niepokój części mieszkańców. Jak się jednak okazuje - niepotrzebnie.
M4 Bis - nowa linia, a nie zamiennik Tarchomina
Radni zrzeszeni w stowarzyszeniu Razem dla Białołęki proponują bowiem wariant określany roboczo jako M4 Bis. Choć na opublikowanej mapce oznaczenia mogą sugerować, że chodzi o zmianę przebiegu linii M4, w rzeczywistości jest to zupełnie nowa koncepcja.
M4 Bis miałaby zaczynać się na Marymoncie, następnie biec przez osiedle Potok, okolice Żerania FSO i Trasę Toruńską, po czym skręcać wyraźnie na północ w kierunku wschodniej Białołęki. Dalej zaproponowano rozgałęzienie trasy i dwa warianty końcowe:
- pierwszy - w kierunku ulic Juranda ze Spychowa i Ostródzkiej,
- drugi - przez Ostródzką na południe, w stronę osiedla Derby.
Kluczowe jest jednak to, że linia ta nie ma zastępować metra na Tarchomin.
- M4 to linia, dla której już dziś trwają prace przedprojektowe. Co więcej, składamy wnioski o jej wydłużenie do Winnicy wzdłuż ul. Światowida. M4 Bis to zupełnie nowa linia, analizowana przez Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego. Plan ogólny jest dokumentem na dekady, dlatego chcemy zabezpieczyć komunikacyjnie całą Białołękę. Reasumując: nie zabieramy, tylko dokładamy - wyjaśnia radna Danuta Zaleska.
Metro czy tramwaj? Zielona Białołęka nadal czeka na spójny plan
Cała dyskusja mogłaby - zdaniem części ekspertów - nigdy nie wybuchnąć, gdyby kilka lat temu zdecydowano się na inne rozwiązanie przy projektowaniu drugiej linii metra. M2 kończy się dziś na Bródnie, a jej planowane wydłużenie ponownie poprowadzi tory na lewy brzeg Wisły, przez Żerań w kierunku Marymontu.
Tymczasem już od dawna pojawiały się propozycje, by M2 przedłużyć na północ - w stronę ul. Głębockiej. Zamiast tego mieszkańcom Zielonej Białołęki zaproponowano tramwaj kursujący dokładnie tą trasą. Dublowanie w przyszłości tramwaju i metra na osi Bródno-Ostródzka coraz częściej uznawane jest za marnotrawstwo.
W tej sytuacji wariant M4 Bis jawi się dziś jako jedyne logiczne rozwiązanie dla zapewnienia Zielonej Białołęce połączenia metrem - bez odbierania czegokolwiek Tarchominowi.
DB
.
















































