Likwidują pocztę przy Ciupagi?
24 maja 2011
- Chcą nam zlikwidować urząd pocztowy przy Ciupagi - zaalarmowali redakcję "Echa" czytelnicy. - Pomóżcie, bo nikt nam nie chce udzielić żadnej informacji i nie wiemy co dalej robić - napisali w liście mieszkańcy Białołęki Dworskiej.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Nikt jednak nie chce im wyjaśnić, jakie będą dalsze losy tej placówki. - Przecież ten urząd obsługuje kilka, jak nie kilkanaście tysięcy mieszkańców, których w lawinowym tempie wciąż przybywa. Jaki jest sens jego likwidacji? - pyta pan Wojciech, mieszkaniec osiedla domków jednorodzinnych w Płudach.
Poczta do likwidacji?
- O likwidacji dowiedziałem się od jednego z pracowników kilka tygodni temu. Od tamtej pory próbuję dowiedzieć się czy to prawda - mówi pan Wojciech. Wysłał mail z pytaniem do dyrekcji Poczty Polskiej, jednak do tej pory nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Zdesperowani mieszkańcy zwrócili się o pomoc do białołęckiej radnej Agnieszki Borowskiej.- 18 kwietnia złożyłam w tej sprawie interpelację do zarządu dzielnicy. Do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi - mówi Borowska. Sprawa jest o tyle istotna, że poczta na ul. Ciupagi jest jednym z trzech oddziałów obsługujących teren o powierzchni około 50 km2 - od ul. Marywilskiej do granicy z Markami. W tej chwili obszar ten zamieszkuje ponad 45 tys. mieszkańców i wciąż ich przybywa.
- Zamknięcie oddziału Poczty Polskiej przy ul. Ciupagi, w związku z prowadzoną przez Pocztę Polską restrukturyzacją placówek pocztowych, drastycznie pogorszyłoby dostęp do usług pocztowych mieszkańców Białołęki - mówi radna Borowska. Mieszkańcy dodają, że już w tej chwili czas odebrania lub nadania przesyłki wydłuża się często do 1,5 godziny.
Dyrekcja uspokaja
Informacje, które płyną z różnych źródeł nie wyjaśniają sprawy. - Jedni mówią, że placówka będzie zlikwidowana, a inni twierdzą, że zmieniona w agencję pocztową - mówi pani Bożena, mieszkanka Choszczówki.Dyrekcja Poczty Polskiej uspokaja: - Urząd Pocztowy przy ul. Ciupagi z dniem 1 marca 2011 został przekształcony w filię urzędu na ul. Myśliboskiej. Nie przewidujemy innych zmian w tym zakresie - stwierdził Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej. Wiąże się to jednak m.in. z ograniczeniem godzin pracy.
Mieszkańcy są oburzeni
- Niestety, Poczta Polska ma monopol na przesyłki do 50 g, a to powoduje, że mogą robić co chcą - mówi pan Roman, mieszkaniec osiedla Regaty. Zdarza się, że mieszkańcy zmuszeni są korzystać z innych placówek, by nadać list czy paczkę. Gorzej jest, gdy trzeba odebrać przesyłkę awizowaną. - Jak mam odebrać list polecony, jeśli pracuję w godzinach urzędowania filii? - pyta zdenerwowany. Nie wszyscy chcą korzystać z możliwości zostawiania przesyłek poleconych w skrzynkach, bo zdarzało się, że takie przesyłki znikały, szczególnie te o większych gabarytach, które z trudem mieściły się w skrzynkach.Agencje na pocieszenie?
Rzecznik Zbigniew Baranowski zapewnia, że Poczta Polska zna i na bieżąco analizuje funkcjonowanie placówek na terenie Białołęki. - Mamy w planach szybkie zwiększenie liczby placówek w tym rejonie poprzez uruchomienie dwóch dodatkowych agencji pocztowych. Obecnie poszukujemy partnerów handlowych, którym moglibyśmy powierzyć świadczenie usług pocztowych w naszym imieniu - mówi.Problem jednak w tym, że jak na razie ciężko jest znaleźć chętnych do poprowadzenia pocztowej agencji. Jak nieoficjalnie przyznają osoby, którym zaproponowano taką współpracę, jest to zbyt mało opłacalne w porównaniu do konieczności zainwestowania sporej kwoty i dużej odpowiedzialności.
Maciej Kamiński
.










































