REKLAMA

pan materac bartycka otwarcie 1pan materac bartycka otwarcie 2pan materac bartycka otwarcie 0
Legionowo

różne »

 

Legionowianie zamykają psy na balkonach

  29 maja 2012

alt='Legionowianie zamykają psy na balkonach'

Do legionowskiej straży miejskiej i policji nagminnie wpływają zgłoszenia na temat psów pozostawianych na cały dzień na balkonach. Zwierzęta wyją i szczekają, a sąsiedzi są bezradni.

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0
- Mamy bardzo dużo zgłoszeń, jeśli chodzi o zwierzęta pozostawione na balkonach, na czas kiedy właściciel idzie do pracy. Jednak do naszych obowiązków nie należy karanie właścicieli tych zwierząt. Wszystkie sprawy przekazujemy policji albo bezpośrednio dzielnicowym - przyznaje Ryszard Gawkowski, komendant straży miejskiej w Legionowie. Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.

Aby ukarać właściciela pozostawionego czworonoga, trzeba mu najpierw udowodnić winę, a zrobić to może tylko policja. Funkcjonariusze tłumaczą, że taki delikwent karany jest na podstawie kodeksu wykroczeń, za zakłócanie spokoju - karą grzywny albo ograniczenia wolności. - Ciężko jest jednak udowodnić, że pies zakłócał komuś spokój, zwłaszcza w ciągu dnia - tłumaczy komendant.

Poza tym z obserwacji strażników wynika, że psy pozostawione na balkonach mają pożywienie i wodę, więc o zaniedbanie zwierzaka właściciela ciężko posądzić.

Mimo wielu zgłoszeń, policja nie ukarała jak dotąd żadnego mieszkańca Legionowa, który zostawił psa na balkonie. - W toku jest tylko jedna sprawa o zakłócanie spokoju. Sprawa jednak dotyczy psa biegającego po posesji po godzinie 22.00. Pies zakłócał spokój sąsiadom - mówi mł. asp. Emilia Kuligowska z powiatowej komendy policji.

Nie chcemy kłopotów

Strażnicy opowiadają, że ludzie niechętnie chcą w "psie sprawy" angażować policję. - Sprawa kończy się zwykle na telefonie do straży miejskiej, ale jak pada słowo "policja", mieszkańcy wycofują się, wiedząc, że później będą musieli być świadkiem w sprawie i to przeciwko własnemu sąsiadowi - mówi strażnik miejski. - Jeśli nie mamy oficjalnego zgłoszenia, to nie możemy nic zrobić. Dla nas taka sprawa nie istnieje. Musi być osoba pokrzywdzona, żeby wszcząć postępowanie - kwituje rzecznik policji.

Ewelina Kurzak

.
Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0

Komentarze (1)

# Kostek

29.05.2012 20:02

Psy szczekają na balkonach na straż miejską, trzeba zlikwidować straż i będzie spokój.
więcej na forum

REKLAMA

less mess 09-26 1less mess 09-26 2less mess 09-26 0

Najnowsze informacje na Tu Legionowo

Najchętniej czytane na Tu Legionowo

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni