Daj małpie brzytwę... Przez hazard został złodziejem. Wszystko przez babę!
Daj małpie brzytwę.
Tramwajowa przyszłość Białołęki. "Dzieci zdążą się wyprowadzić"
Tuż przed wakacjami odbyła się nadzwyczajna komisja ds. rozwoju transportu szynowego na Białołęce. Tematem były dwie kluczowe trasy tramwajowe - na Zieloną Białołękę oraz w rejonie Żerania. Przedstawiciele Tramwajów Warszawskich przedstawili samorządowcom i mieszkańcom informacje, które nie napawają optymizmem.
..
Małpa z brzytwą do najbezpieczniejszych stworzeń nie należy. Równie nieobliczalny jest pijany z bro-nią...
Na ul. Książkowej pijaczek awanturował się z ochroniarzami osiedla. Młody mężczyzna przystawił ochroniarzowi pistolet do czoła. Powiedział, że go za-łatwi. Ten w samoobronie użył gazu pieprzowego. Przechodzień, który widział zajście, pomógł ochronia-rzowi złapać oddalającego się z miejsca zdarzenia mężczyznę. Chwilę później policjanci z Białołęki za-trzymali Michała D. i zabezpieczyli, jak się okazało, atrapę broni. 26-latek miał ponad dwa promile alko-holu we krwi. W rozmowie z ochroniarzem policjanci ustalili, że o 20.30 przyszedł on do niego po plecak, który zostawił dwa dni temu na przechowanie innemu ochroniarzowi. Zamiast poka-zać dowód tożsamości, którego pracownik od niego zażądał w celu wydania rzeczy, przystawił mu do czoła pistolet.
Michał D. nie przyznał się do niczego. Odmówił składania wyjaśnień. Za kierowanie gróźb karalnych może mu grozić grzywna, ka-ra ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Strach pomyśleć, co by było, gdyby w szatni na sali sportowej zażądano od niego numerka.
Przez hazard został złodziejem
Ponad miesiąc temu policjanci z Białołęki przyjęli zgłoszenie kradzieży portfela z szafki ubraniowej w warsztacie samochodowym. W portfelu były pienią-dze i dowód osobisty. Na podstawie skradzionego do-wodu osobistego złodziej sfałszował podpis i kupił w jednym z salonów dwa telefony komórkowe, po czym je sprzedał. Straty wyniosły ponad tysiąc złotych.
Za-częło się typowanie. Trop prowadził do jednego z me-chaników. Okazało się, że był on uzależniony od gier hazardowych. Potrzebował pieniędzy, ponieważ miał długi.
Marcin D. otrzymał dwa zarzuty: kradzieży oraz oszustwa. Poddał się dobrowolnie karze roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat oraz obowiązkowi naprawienia szkody.
Wszystko przez babę!
Do komisariatu na Białołęce zadzwonił mężczyzna, który stwierdził, że przed kilko-ma minutami widział na stacji benzynowej zawianego dżentelmena, który kupił so-bie kolejną butelkę i odjechał samochodem.
Ponieważ świadek podał wszystkie ważne szczegóły, policjanci nie mieli zbyt wiele roboty. 28-letni
Mykola K. miał prawie dwa promile alkoholu we krwi. Tłumaczył policjantom, że jest po rozwodzie. Wracał od byłej żony i był bardzo zdenerwowany. Policjanci ustalili, że niedawno mężczyzna dopuścił się podobnego przestępstwa. Tym razem został on objęty do-zorem policji. Za jazdę po pijanemu może mu grozić do dwóch lat więzienia.
I jak tu nie wierzyć w demoniczną moc
femme fatale?
TW Fulik
na podstawie informacji policji
.