Kronika policyjna
8 kwietnia 2011
Bratobójca. Czyścioszki.
Bratobójca
Radny kontra opady śniegu
- Zamiast gadać czy pisać interpelacje, trzeba po prostu działać - mówił tuż przed wyborami samorządowymi Adam Stańko, który ze znajomymi założył grupę Stańko Efekt Team. I w ramach kampanii wyborczej porządkował zaniedbaną przestrzeń osiedli. Jako radny nie jest już tak aktywny, a jedna z jego interpelacji sprawia wrażenie pisanej "sztuka dla sztuki".
Zgłoszono im, że na podłodze w mieszkaniu leży martwy mężczyzna.
Na miejscu funkcjonariusze zastali kobietę, która twierdziła, że przyszła po zna-jomego, ponieważ nie zjawił się w pracy. Drzwi do mieszkania były otwarte, więc weszła do środka. Wewnątrz zobaczyła ciało 61-letniego kolegi. Polic-janci błyskawicznie ustalili, kto jest mordercą. Okazał się nim brat ofiary, 54-letni Andrzej Z.
Mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu na Ochocie. Przyznał się do zabójstwa. Grozi mu dożywocie.
Czyścioszki
Zaczęło się od zgłoszenia o włamaniu do hotelu robotniczego. Złodzieje mieli oddalić się w kierunku ul. Lazurowej. Natychmiast skierowano tam załogi policji. W okolicy policjanci zauważyli dwóch mężczyzn odpowiadających rysopisowi. Po wyle-gitymowaniu sprawdzono bagaże dżentelmenów. 42-letni Piotr S. i 34-letni Marek P. mieli przy sobie siedem baterii łazienkowych oraz pompę do studni głębinowej. Mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do komisariatu policji. Usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Jedna bateria, dwie baterie... Albo mają dużo łazienek, albo są wyjątkowymi czyścioszkami. No i pompa - wiadomo, że wody głębinowe są zdrowsze...TW Fulik
na podstawie informacji policji











































