Kondratowicza: z górki na pazurki
4 listopada 2011
Jedna z mieszkanek bloku przy ul. Kondratowicza 29a zwróciła naszą uwagę na niebezpieczny podjazd dla osób niepełnosprawnych usytuowany przy wejściu do budynku od strony przedszkola.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
- Są równi i równiejsi? - pyta inny mieszkaniec. Chciałby wiedzieć, jak to jest możliwe, że w bloku obok (ul. Kondratowicza 29) jest nowiuteńki podjazd spełniający wszystkie zasady bezpieczeństwa.
Co na to administracja?
Zastępca dyrektora osiedla Kondratowicza Wiesław Krych jest świadomy, że podjazd nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. - Jest to rozwiązanie tymczasowe, ale plan inwestycyjny na przyszły rok nie został jeszcze zatwierdzony.Kiedy nowy podjazd?
Wicedyrektor dodaje też, że likwidacja starego podjazdu i wybudowanie nowego pociąga za sobą koszt zaadaptowania terenu wokół, jak również poszerzenia przelotu korytarzy wewnętrznych. - Wzięliśmy pod uwagę te prace przy planowaniu inwestycji na nadchodzący rok. Jeśli nasz budżet zostanie przyjęty, będą nowe podjazdy - wyjaśnia Wiesław Krych, prosząc mieszkańców o cierpliwość. - Niestety nie wszystko da się zrobić jednocześnie - dodaje.Marzena Zemlich
.









































