Jak one, te ludzie, brudzą
25 kwietnia 2008
Brud i smród zostawiają po sobie monterzy telefoniczni na ul. Juranda ze Spychowa.
Warszawski Szpital dla Dzieci ma nową filię
Warszawski Szpital dla Dzieci uruchomił filię oddziału chirurgii dziecięcej przy ul. Przykoszarowej 16 na Białołęce. W placówce odbywają się już zabiegi otolaryngologiczne, z czasem wykonywane będą również zabiegi z innych dziedzin.
Powstało pokaźne śmietnisko! A kiedyś teren przy skrzynce był ładny, uporządkowany, rosły kwiaty. Pracownicy Telekomunikacji wszystko zniszczyli. W dodatku załatwiają tu swoje potrzeby fizjologiczne. Latem smród jest nie do zniesienia. Mieszkańcy nie-jednokrotnie zwracali im uwagę, ale nie odniosło to żadnych rezultatów. Kto ma za-płacić za sprzątanie po nich? - pyta zdenerwowana Czytelniczka "Echa".
W biurze prasowym TP SA okazało się, że nie są to pracownicy Telekomuni-kacji, lecz firmy partnerskiej. Mimo to interwencję potraktowano poważnie i obie-cano poprawę.
- Pracownicy naszej firmy partnerskiej, obsługujący ten teren, zostali pouczeni, że ich zachowania są niedopuszczalne. Przepraszamy, jeżeli takie sytuacje miały miejsce. Po wizji lokalnej nasz partner zapewnił, że śmieci znajdujące się w pobliżu szafy ONU przy ul. Juranda ze Spychowa nie zostały pozostawione przez pracow-ników firmy. Zostaną jednak przez nasze służby techniczne usunięte - odpowiada pracownik biura prasowego TP SA.
Gdyby pracownicy nie mieli nic na sumieniu, TP SA nie zobowiązałaby się do uprzątnięcia śmieci. Miejmy tylko nadzieję, że reprymenda szefa przyniesie efekt i odtąd okoliczni mieszkańcy nie będą ze strachem w oczach witać kolejnej wizyty monterów.
Agnieszka Pająk-Czech
.





































