Skwer Góry Szwedzkie na Bemowie? Jest wniosek o nazwę
dzisiaj, 16:10
Na Bemowie pojawił się pomysł nadania nazwy "Skwer Góry Szwedzkie" terenowi wokół pomnika upamiętniającego ofiary niemieckiej zbrodni z 1940 roku. Inicjatywa ma przywrócić historyczne nazewnictwo i ułatwić lokalizację miejsca pamięci.
Przewodniczący Rady Dzielnicy Bemowo zwrócił się do władz o rozpoczęcie procedury nadania nazwy skwerowi przy ul. Powstańców Śląskich. - Góry Szwedzkie to nazwa historyczna, odnosząca się do piaszczystych wydm między Fortem Bema, Boernerowem i Puszczą Kampinoską - przypomina Jarosław Dąbrowski.
Jak podkreśla przewodnicący rady, nazwa ta funkcjonowała jeszcze na mapach w latach 40. XX wieku, a zniknęła dopiero po 1947 roku, wraz z budową lotniska wojskowego.
Historyczna nazwa i łatwiejsza lokalizacja pomnika
Zdaniem inicjatora, nadanie nazwy ma dwa cele:
- Po pierwsze - przywrócenie historycznego dziedzictwa sięgającego XVII wieku.
- Po drugie - uporządkowanie lokalizacji pomnika.
"Obecnie pomnik nie ma adresu, a jego opis jest nieprecyzyjny" - wskazuje Dąbrowski.
Skąd nazwa "Góry Szwedzkie"?
Nazwa miejsca wiąże się z wydarzeniami z czasów potopu szwedzkiego. W czerwcu 1656 roku doszło tu do starć wojsk polskich ze szwedzkimi. Według historyków polegli żołnierze szwedzcy zostali pochowani w okolicznych wydmach. To właśnie od tych wydarzeń miała się wziąć nazwa "Góry Szwedzkie".
Egzekucja z 1940 roku - wciąż wiele niewiadomych
Teren skweru otacza pomnik upamiętniający tragiczną egzekucję z 6 stycznia 1940 roku. Według Instytutu Pamięci Narodowej Niemcy rozstrzelali tam 96 Polaków. Ofiary najprawdopodobniej pochodziły z Warszawy i okolic - m.in. Boernerowa, Powązek czy Henrykowa. Wcześniej były przetrzymywane w warszawskich więzieniach.
Ze względu na zamarzniętą ziemię ciała zamordowanych przykryto przy użyciu naturalnych form terenu - piaszczyste wzgórza zostały naruszone granatami, a osuwająca się ziemia zasypała ofiary.
Do dziś nie ustalono pełnej listy zamordowanych ani dokładnych okoliczności zbrodni. W 1947 roku udało się zidentyfikować jedynie trzy osoby.
Wniosek trafił do urzędu
Wydział kultury bemowskiego ratusza złożył już wniosek do Biura Geodezji i Katastru m.st. Warszawy o nadanie nazwy "Skwer Góry Szwedzkie". Jeśli procedura zakończy się pozytywnie, historyczna nazwa może wrócić na mapę Warszawy - jako symbol pamięci i ważny punkt orientacyjny dla mieszkańców.
DB









































