REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Głód, zarazy, powodzie. Tak się żyło w dawnym Wawrze
REKLAMA

źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-G-4642-1


REKLAMA

Głód, zarazy, powodzie. Tak się żyło w dawnym Wawrze

"Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas, Panie" modlili się dawni Polacy. Nie inaczej było w Wawrze...

REKLAMA
Urzecze: mała Holandia nad Wisłą
Urzecze: mała Holandia nad Wisłą Wawer i Wilanów łączy znacznie więcej, niż projekty dwóch mostów. Nadwiślańskie części obu dzielnic mają kilkaset lat wspólnej historii.
czytaj

...który jeszcze na początku ubiegłego wieku był terenem w dużej mierze rolniczym. Największe klęski żywiołowe i katastrofy zdarzały się jednak w stuleciu XIX. Głównym źródłem utrzymania ówczesnych mieszkańców była wtedy uprawa warzyw, w tym ziemniaków. Dolina Wisły była już wówczas pokryta kanałami, drogami na groblach, rowami, stawami i domami stojącymi na sztucznych pagórkach.

Było to dzieło osadników nazywanych Olędrami, oryginalnie pochodzących z Holandii, Niemiec i Pomorza. W epoce przedprzemysłowej byli oni mistrzami w ujarzmianiu najgroźniejszego żywiołu, z jakim nawet dziś musi mierzyć się Wawer: wody. Budowane przez Olędrów kanały i rowy melioracyjne były w stanie do pewnego stopnia przeciwdziałać wylewom Wisły, ale często to rzeka wygrywała. Aby uzmysłowić sobie skalę potencjalnych zniszczeń wyobraźmy sobie Wawer bez Wału Miedzeszyńskiego (powstał dopiero w latach 1906-1911) i wiosenną powódź.

Straszne lata

Między 1840 a 1850 rokiem dzisiejszy Wawer zmagał się z katastrofalnymi wylewami Wisły wielokrotnie. Uprawy ziemniaków, znajdujące się na terenie zalewowym, były regularnie niszczone. Na domiar złego przyszła epidemia cholery. Najpierw były wymioty i bóle brzucha, a na końcu śpiączka lub śmierć - wszystko przez bakterie, powodujące skażenie wody lub jedzenia, które w XIX wieku zabijały na całym świecie miliony ludzi. W okolice Warszawy cholerę przynieśli podobno rosyjscy żołnierze, tłumiący powstanie listopadowe. Później wracała jeszcze wielokrotnie, za każdym razem zabierając do grobów wielu spośród warszawiaków i mieszkańców okolicznych wsi.

Zaledwie dwa lata po cholerze przyszła zaraza ziemniaka. W XIX wieku uprawa tego warzywa, sprowadzonego z Ameryki Południowej, stała się na tyle powszechna, że w zasadzie rozwiązała w Europie problem głodu, ratując przed śmiercią z niedożywienia przede wszystkim najbiedniejszych. Oparcie diety na jednym warzywie mogło jednak mieć straszne skutki.

Epidemia przyszła zza morza

Zaraza zaczęła się jak zwykle niewinnie. Podczas wilgotnych dni na liściach ziemniaków pojawił się biały nalot, którego przy ówczesnym stanie wiedzy nikt nie był w stanie połączyć z obecnością zabójczego grzyba. Później, podczas wykopków okazało się, że bulwy są pokryte szarymi plamami i wgłębieniami. To był już jasny objaw zarazy, która przybyła na Mazowsze z Irlandii, zabijając wcześniej setki tysięcy osób.

Ilu ludzi zginęło wówczas w Wawrze? Nie wiadomo. Wiadomo, że dwa lata po zarazie ziemniaka powróciła cholera, a rok po niej Wawer znowu walczył z powodzią. Wreszcie przyszły lata 50., które upłynęły pod znakiem wylewów Wisły, a także katastrofalnych gradobić i ulew. Powódź roku 1862 była ostatnią z długiej serii. Kilka miesięcy po niej wybuchło powstanie styczniowe.

Dominik Gadomski

historyk, redaktor portalu tustolica.pl

Na podstawie:

* Janusz Myszczyszyn, "Społeczne i gospodarcze konsekwencje zarazy ziemniaczanej w latach czterdziestych XIX w." [w:] Studia z Historii Społeczno-Gospodarczej XIX i XX wieku, t. 13, 2014.

* Henryk Wierzchowski, "Zerzeń i jego historia", Warszawa 1999.


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Wawer




Ten tekst nie ma jeszcze komentarzy na forum. Twój może być pierwszy...


  Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (tj. adresu IP, który zapisze się automatycznie) przez Echo Media Plus sp. z o.o. z siedzibą w Legionowie, ul. Wspólna 3.
Niniejsza zgoda jest warunkiem koniecznym do skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
Dane osobowe są przetwarzane w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo i poufność. Z Inspektorem Ochrony Danych można kontaktować się mailowo pod adresem poczty elektronicznej: rodo@gazetaecho.pl.
Dane osobowe są przetwarzane wyłącznie w zakresie celu ich podania, tj. skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl.
W tym wypadku nie jest możliwe wycofanie zgody na przetwarzanie danych osobowych w postaci adresu IP.
Mają Państwo prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w zakresie naruszenia prawa do ochrony danych osobowych lub innych praw przyznanych na mocy RODO.

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 



REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA


więcej
REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA

Najczęściej czytane

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Nowości do -45%
REKLAMA
Wyprzedaż -55%!

Najnowsze wydanie


 
 
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA