REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Bielany

interwencja

 

Dlaczego zamykają parki na noc? Mieszkańcy niezadowoleni

  17 listopada 2022

Dlaczego zamykają parki na noc? Mieszkańcy niezadowoleni
źródło: Facebook / Piotr Walas

Bielański radny Piotr Walas postanowił zająć się sprawą zamykania na noc parku Herberta i skweru Jarnuszkiewicza. Niektórzy spośród pobliskich mieszkańców nie rozumieją, dlaczego furtki są po zmroku nieczynne i oczekują, że publiczne tereny pozostaną dostępne także wówczas.

REKLAMA

Jak przekonuje radny Piotr Walas "park Herberta to istotny szlak komunikacyjny i jego zamykanie powoduje uciążliwości w przemieszczaniu się po tej części dzielnicy". Dodatkowo zamknięty park uniemożliwia mieszkańcom w nocy korzystanie z psiego wybiegu.

REKLAMA

Park nieczynny, ale oświetlony

Co ciekawe, mimo zamykania obydwu zielonych terenów, przez całą noc świecą się się w nich latarnie.

- Nie widzę uzasadnienia, by oświetlać teren, który jest wyłączony z użytkowania - dodaje Piotr Walas, który poprosił w imieniu mieszkańców o otwarcie obu terenów zielonych również w godzinach nocnych.

- Z uwagi na konieczność oszczędzania energii elektrycznej oraz chęć zmniejszenia zanieczyszczenia świetlnego, jakie generowane jest na terenie dzielnicy Bielany, wystąpiłem do Zarządu Dróg Miejskich o wyłączanie latarni parkowych w godzinach zamknięcia parku Herberta oraz skweru Jarnuszkiewicza, tj. od godz.

22 do godz. 6. W związku z powyższym nie ma możliwości niezamykania powyższych parków - napisał burmistrz Grzegorz Pietruczuk.

REKLAMA

"Nie oceniajcie srogo"

Skoro wcześniej świeciły się latarnie, to może zamykanie terenów zielonych przed mieszkańcami nie brało się wcale z oszczędności? Odpowiedź burmistrza nie spodobała się mieszkańcom komentującym sprawę na Facebooku. Radny Walas odpowiedział im w kuriozalny sposób.

- Rozumiem rozczarowanie, ale proszę, nie oceniajcie srogo naszego burmistrza, który zrobił i nadal robi mnóstwo dobrego dla naszej dzielnicy. Z dwojga złego, skoro park jest zamykany, to dobrze, że podjęto kroki mające na celu zmniejszenie zużycia energii elektrycznej - nieoczekiwanie skomentował przegraną interwencję Piotr Walas.

(db)

.
 

Komentarze (5)

# WI459

17.11.2022 12:20

Czy pan burmistrz dobrze się czuje? Koszty prądu zuzytego nocą są dużo niższe niż naprawy po wandalach. Czy Pan myśli, że oni nie przeskoczą tego ogrodzenia?

# Bolek

17.11.2022 22:02

Czegoś tu nie rozumiem... To w końcu te dwa parki zamyka się z powodu oszczędności za prąd, przed mieszkańcami czy przed wandalami? Przyznam szczerze, że z odpowiedzi burmistrza nie widać, że aż tak bardzo zależy mu na oszczędnościach skoro park do tej pory był oświetlony nocą a jednocześnie zamknięty przed mieszkańcami. Z drugej strony nie przekonują też pobudki bezpieczeństwa i zamykania terenów zielonych przed wandalami. W ten sposób trzeba by było wszystkie ulice i parki w Warszawie pozamykać bo przecież wandale są wszędzie! A co tam, pójdę o krok dalej - mieszkańców trzeba by pozamykać w geccie w trosce o ich... wspólne dobro i bezpieczeństwo. O co więc tutaj chodzi???
Moim zdaniem zamykanie przestrzeni publicznej jak parki i skwery, to jest jednak ograniczanie pewnych swobót obywatelskich. Idąc tym tokiem rozumowania, każde skrzyżowanie czy droga na której zdarzają się wypadki drogowe należałoby... zamknąc. Oczywiście w trosce o bezpieczeństwo. Czy nie lepiej zamiast zamykać, wspólnie i na poważnie zastanowić się, jak zwiększyć bezpieczeństwo w tych właśnie miejscach?

# Halinka

18.11.2022 09:40

Mieszkam obok tych parków. Od kiedy są zamykane, to nareszcie ustały regularne nocne burdy w każdy weekend, a w cieplejsze noce takze poza weekendem. Nareszcie w poniedziałki rano park nie wygląda jak wysypisko śmieci z rozbitymi butelkami i rzygowinami pod ławkami. Prosze sprawdzić w komisariacie, ile było wówczas interwencji przez zakłócanie spokoju nocą, Te parki są pięknie utrzymane, dają nam dużo radości. Nie zmarnujmy wysiłku i pieniędzy, które są na ten cel poświęcone. Nadmieniam,że partki nocą zamyka się w wielu krajach UE, a także w większości stanów US i w Kanadzie.

REKLAMA

# Kolo

18.11.2022 20:23

I bardzo słusznie. W ten sposób eliminuje się miejsca schadzek meneli i cpunow (choć w sumie cpun to też rodzaj menela). Praktycznie w każdym miejscu delikatnie kameralnym (a takim są parki i skwery) po zmroku jest inwazja pijakow i cpunow oraz osób po których nikt nie sprząta (no ciemno przeciez). Więcej, nawet na mini skwerach gdzie postawiono ławki lub na placach zabaw urzęduja menele. Zamykanie tego rodzaju obiektów to jedyny sposób ba ograniczenie tej patologii oraz dewastacji. I proszę mi tu nie wskazywać argumentów w rodzaju, że psy nie mają gdzie brudzic. Park to nie jest szalet dla psów. Psy to kolejna plaga uprzykrzajaca ludziom życie (syf, smród moczu, obsikane doslowniewszystko, wycie, szczekanie po nocy etc.) zaraz po pijakach i cpunach. Nie widzę racjonalnych powodów, dla których prawo psa do szaletu w parku lub menela do parkowej lawki ma być stawiane wyżej niż dobro publiczne i prawo innych uczciwych ludzi do spokoju, bezpieczeństwa, czystości i schludnej przestrzeni publicznej. Dość tego terroru wąskiej ale głośnej grupy osób, z zasady roszczeniowej i najacej najmniejszy udzial w budowaniu wspólnego dobra (a najbardziej chcącej korzystać z zasobów wypracowanych przez innych).

# Eryk30

28.11.2022 12:01

Bardzo dobrze, że zamykają. Bulwersują się tylko Ci którzy sobie chcą przejść itd. a nie mieszkają obok i nie muszą się zmagać z całym tym syfem.
więcej na forum

REKLAMA

REKLAMA

Najnowsze informacje

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Artykuły partnerskie

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Kup bilet

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Znajdź swoje wakacje
Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl    Stanowią one własność prawnie chronioną należącą do Wakacje.pl S.A. i/lub jej partnerów.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy w naszym pasażu

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA