Co dalej z destruktem?
28 września 2007
Po wydrukowaniu poprzedniego "Echa" na stronie internetowej urzędu dzielnicy pojawiło się następujące wyjaśnienie:
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Niestety, w trakcie prac okazało się, że destrukt ze skła-dowiska nie nadaje się do wykorzystania, z powodu zbyt dużego zbicia odpadów. Obecnie wykonawca zobowiązał się do niezwłocznego usunięcia destruktu. Ze stro-ny władz dzielnicy mamy prośbę do mieszkańców okolic, aby sygnalizowali w urzę-dzie lub straży miejskiej, ewentualne dzikie wysypiska, które mogą powstawać w tym rejonie."
Tyle urząd. A rzeczywistość? Bardzo szybko po publikacji usunięto destrukt spod lasu. Na stronie dzielnicy opublikowano nawet zdjęcie oczyszczonej części placu. Pozostała jednak zbita masa, na której drzewa zdążyły wyrosnąć - tuż pod oknami mieszkańców ulicy Pomorskiej. Do chwili zamykania tego wydania, niestety kolejne obietnice władz Białołęki nie zostały spełnione.
Redakcja


Na stronie urzędu władza obwieściła sukces! Opublikowała zdjęcie oczyszczonego fragmentu placu i podpisała je "Teren byłego składowiska po uprzątnięciu w dniu 20 września 2007". Tym-czasem tuż pod blokiem na Pomorskiej śmietnik pozostał. Zdjęcie przedstawiające zbity dest-rukt porośnięty krzewami i drzewkami zrobiliśmy 22 września. Czy to, co zrobił urząd na stronie www mamy nazwać ironicznie propagandą sukcesu, czy zarzucić władzy bezczelne kłamstwo? Czekamy na opinie: echo@gazetaecho.pl..










































