Być jak Jack Nicholson
8 lutego 2012
Znana scena filmowa: drzwi rozwalone siekierą, w wyrąbanej szparze pojawia się szaleńczo uśmiechnięta twarz i słychać radosne "Here's Johnny!". Na Białołęce z zamkniętymi drzwiami w podobny sposób radził sobie Łukasz M.
"Suszą" na Modlińskiej. Kierowcy: to bezpieczna ulica, po co ten radar?
Częsty widok policjantów ukrytych za ekranami akustycznymi z wycelowaną w samochody "suszarką" nie jest zaskoczeniem dla kierowców poruszających się codziennie ulicą Modlińską na odcinku od Jabłonny do skrzyżowania z Aluzyjną na Białołęce. Dlaczego funkcjonariusze drogówki upodobali sobie akurat to miejsce?
Wspomagany piłą spalinową wyciął w drzwiach dziurę i niczym Jack Nicholson w "Lśnieniu" usiłował wejść do środka. Policjanci wezwani przez rodzinę byli jednak szybsi i zatrzymali pijaczynę, zanim spełnił swój zamiar.
25-latek usłyszał zarzuty znęcania się i zniszczenia drzwi na kwotę 500 złotych. Za znęcanie grozi mu nawet do pięciu lat więzienia.
TW Fulik
na podstawie informacji policji










































